Nocny Puchacz II

Nocny Puchacz II

Postać Nocnego Puchacz II ( jak i tego oznaczonego liczbą I ) została stworzona przez Alana Moore’a i Dave’ a Gibbonsa debiutując na łamach „Watchmen #1”. Bohater występował też w serii „Before Watchmen”, w tym w historii poświęconej jemu samemu autorstwa J. Michaela Straczyńskiego i  Andy’ ego Kuberta.

Historia Nocnego Puchacza II

Alan Moore w „Strażnikach” zaprezentował wszelkiego rodzaju zakapiorów, którzy pod przykrywką tajnej tożsamości czynili swawole i podstępowali według własnego, często zwichrowanego, kodeksu moralnego. I o ile w przypadku Komedianta faktycznie można tak przypuszczać, to Nocny Puchacz II jest tego stwierdzenia całkowitym zaprzeczeniem. Pełen ideałów, niemal do samego końca historii. Sprawiający wrażenie niepewnego siebie frajera, który w trudnych, nie tylko dla herosów, czasach, będzie zmielony przez żarna dziejów. Nite Owl okazał się jednak prawdziwym superbohaterem przez duże S. Przełknął gorzką pigułkę, jako podał mu Ozymandiasz  i uznał jego czyn za zło konieczne.

Daniel Dreiberg odziedziczył swój przydomek po Hollisie Masonie, członku grupy Gwardziści. To on pierwszy wdział, dość kiczowaty nawiasem mówiąc, kostium Nocnego Puchacza i działał długo po rozwiązaniu teamu. Koleje losu sprawiły, że panowie spotkali się i nawiązali udaną współpracę, przeradzającą się z czasem w przyjaźń. Mistrz i uczeń różnili się jednak w kilku kwestiach. Mason był twardym, nowojorskim gliną, mającym pięści jak ze stali, zaś moralność stała u niego na wysokim poziomie. Jego następca, a zarazem uczeń to dziedzic wielkiej fortuny, mający na jego punkcie lekko obsesję i sporą smykałkę do rozmaitych gadżetów. Stąd też niezapomniany ‚Archimedes’, wszelkie warianty kostiumów i nieźle wyposażona, tajna baza, zrobiona z zamkniętej stacji metra. Nocny Puchacz II skumał się dość szybko z Rorschachiem, choć ich współpraca nie była usłana różami. Politycznie poprawny i nadal miękki Dreiberg w końcu rozstał się z antypatycznym, zamkniętym w sobie i coraz bardziej „świrującym” Kovacsem, lecz stara męska przyjaźń okazała się żywa po śmierci Komedianta. Po uwolnieniu go z Sing- Sing po odkryciu kto kryje się za śmiercią Blake’ a, wyrusza na biegun, wprost do Karnaku. Siedziby Ozymandiasza. Finał zaś znany jest każdemu. Mówiąc nieco złośliwie- nie dość, że uniknął losu pozostałych Nowojorczyków, to jego związek z panną Juspeczyk scementował się na dobre. A jeśli już o niej mowa… Nite Owl II mimo, iż daleko mu było do bycia macho miał romans z pewną tajemniczą, zamaskowaną pięknością, zwącą się Damą Zmierzchu i właśnie Jedwabną Zjawą II. W drugim przypadku odbił kobietę samemu Dr. Manhattanowi. Co stanowi nie lada wyczyn. 😀

W filmie Zacka Snydera kostium herosa jest nieco inny i skojarzenia z Batmanem są naprawdę niemałe. Sam Moore też dość dosadnie wzorował się, a raczej pastiszował całą otoczkę Mrocznego Rycerza, z jego sprzętem i bagażem technologicznym. Ale wspominałem już chyba jaką osobą jest Dan Dreiberg i odmienność jego duszy, od duszy Bruce’ a Wayne’ a jest dość oczywista, prawda ?

Ostatnie kadry „Strażników” ukazują nieco podtatusiałego Nite Owla, który już najwyraźniej nie ma zamiaru być herosem. Lecz fani to głodne bestie i jak niegdyś sądzono, iż „Strażnicy” to komiks zamknięty, tak w przyszłości wydawcy zapewne pokuszą się na kontynuację.