REBIRTH: Batman. Tom 1: „I Am Gotham”

I Am Gotham
5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

Rebirth na dobre zadomowiło się w seriach DC. Zakończyło się już kilka „story arców”, a daty ich zbiorczych wydań zostały podane. Korzystając z tej sytuacji, chciałem opowiedzieć Wam co dzieje się w pierwszej opowieści serii „Batman” – „I Am Gotham„. Historia ta odgrywa się na łamach one-shota Batman: Rebirth oraz Batman #1-6. Uznałem, że najlepiej będzie, jeśli w kolejnych akapitach streszczę Wam całą historię, zeszyt po zeszycie.

Część pierwsza: „Batman: Rebirth #1”

Historia wprowadzająca zawiązuje się w momencie odwiedzin Duke’a Thomasa (byłego członka bojowniczego gangu We Are Robin) w Wayne Manor, gdzie młody bohater zjawia się na zaproszenie Bruce’a Wayne’a.

PONIEDZIAŁEK. WIOSNA. Batman ściera się z Calendar Man’em, który próbuje wypuścić do atmosfery gatunek zarodnika, którego obecność w powietrzu wpływa na pogodę, tworząc wrażenie zmiany pory roku. Oraz mogą zabić całe Gotham. Mroczny Rycerz unieszkodliwia przeciwnika, a następnie używając wyładowania elektrostatycznego „smaży” zarodniki, niwecząc plan Calendar Mana.

WTOREK. LATO. Lucius Fox i Bruce Wayne prowadzą rozmowę na szczycie Wayne Tower. Panuje upał którego Gotham dawno nie widziało. Bruce ćwicząc wysłuchuje raportu Luciusa, który gani go za małe zainteresowanie sprawami firmy. Mówi on, że powrót majątku, który po śmieci Wayne’a trafił pod zastaw państwa.  Bruce stwierdza, że dzieje się to już któryś raz, a cały proces zatacza krąg. Jak pory roku. Menadżer opowiada dziedzicowi fortuny Wayne’ów historię o tym, jak próbował odwieść jego ojca, Thomasa,  od pracy lekarza aby zainteresował się funduszami oraz losami firmy. Zdaniem Luciusa, praca lekarza wpędzała go w obłęd, gdyż nieważne ilu chorych wyleczy, oni znów zachorują. Thomas odpowiedział mu, że czasem potrzeba szaleńca, żeby chorzy zobaczyli, że może być lepiej.

ŚRODA. JESIEŃ. Batjaskinia. Batman opowiada Duke’owi i Calendar Manie. „Robin” dowiaduje się, że Julian Day starzeje się razem z porami roku. Ginie zimą, by odrodzić się wiosną jako młody człowiek. Ostatnie zmiany klimatyczne spowodowane są jego działaniami. Batman zakłada, że w mieście znajdują się kolejne zarodniki, które zakwitną w czwartek, więc muszą się spieszyć. W tym momencie młody bohater przerywa mu, mówiąc że doskonale radzi sobie sam. Jego Robin nie potrzebuje Batmana do współpracy. Ten odpowiada mu, że nie szkoli go na Robina, próbuje czegoś nowego. Podarowuje mu nowy strój. Duke jednak postanawia posłuchać do końca tego co Batman miał do powiedzenia.

CZWAREK. ZIMA. Batman i Duke wyruszają na pierwsza wspólna misję. Mroczny Rycerz odnalazł maszynę uwalniającą zarodniki. Znajduje się ona pod wodą. Lodowatą wodą. Zadaniem Duke’a jest odliczać czas, jaki pozostał Batmanowi przed skończeniem tlenu w jego butli. Batman zbliża się do celu, jednak czas się kończy. Duke panikuje, jednak Bruce daje radę podłożyć ładunek wybuchowy, który wysadza maszynę Day’a. Podwodna eksplozja tworzy falę uderzeniową, która pomaga Batmanowi wydostać się na powierzchnię. Tam Duke znajdujący się na śmigłowcu pomaga dostać się do niego Batmanowi. „Udało się.” kwituje całą akcję Batman.

PIĄTEK. WIOSNA. Z ciała Calendar Mana „wykluwa się” nowa wersja jego samego. Wita świat słowami „Mówicie sobie, że wam się udało. Ale NIGDY wam się nie uda”. W tym samym czasie Bruce i Duke ćwiczą. Duke zwraca uwagę na to, że zapewne w tym momencie Julian Day narodził się na nowo. A zawsze gdy wraca posiada wspomnienia poprzedniego siebie. Wraca lepszy, silniejszy, z nowymi pomysłami. Młody pyta, jak walczyć z kimś takim. Dla Batmana odpowiedź jest prosta. Wracać lepszym tak samo jak on. „-Jesteś walnięty, wiesz o tym? -Ta, wiem.”

Część druga: „Batman #1”

Sobota wieczór. Nocne Gotham tętni życiem. Pasażerski Boeing 747 rozpoczyna podejście do lądowania w Gotham… W tym samym czasie komisarz DCPD Jim Gordon spotyka się z Batmanem na dachu komendy policji. „Jimbo” opowiada Nietoperzowi o włamaniu do placówki wojskowej Fort Marshall, który to został skrzętnie utajniony przez Sekretarza Obrony Stanów Zjednoczonych. Sprawcy skradli trzy pociski rakietowe. Dwa z nich znaleźli ludzie Gordona podczas przeszukiwania kryjówki gangu Kobry, natomiast trzeci pozostaje w złych rękach. Gordon nie daje rady dokończyć zdania kiedy rakieta uderza w podchodzący do lądowania samolot. Samolot zaczyna spadać…

Batman znika, udając się do Batmobilu najszybciej jak tylko może. Prosi Alfreda o powiadomienie Ligi Sprawiedliwości (w szczególności Hala i Clarka), a Duke’a Thomasa o ustalenie trasy i zgrania w czasie drogi, która pozwoli mu oddać skok, dzięki któremu dostanie się na spadający samolot. W międzyczasie dowiadujemy się też, że samolot rozbije się w najbardziej ruchliwej dzielnicy Gotham, straty w ludziach będą kolosalne…

Alfred informuje Bruce’a, że nikt z Ligi Sprawiedliwości nie jest w stanie pomóc Mrocznemu Rycerzowi w tej chwili. Batman postanawia poradzić sobie z problemem sam. Rozpędza się na moście Robinson, wybija się z  niego Batmobilem i katapultuje z siedzenia kierowcy, zostając wystrzelonym na kurs samolotu. W międzyczasie Batman udziela wskazówek Gordonowi zarządzającemu ewakuacją: przygotować się na uderzenie w Zatoce Blackgate. Nietoperz planuje zmienić kurs samolotu, ratując zatłoczone centum miasta.

Gdy w samolocie panuje panika, Batmanowi udaje się wyrównać lot używając silników z fotela-katapulty. Boeing cudem omija wieże Kane Plaza i Finger Tower (ładne nawiązanie do twórców postaci Batmana – Boba Kane’a i Billa Fingera). Batman musi jednak ręcznie nawigować lot z dachu kadłuba samolotu. Alfred zauważa, że samolot pasażerowie będą bezpieczni, ale siła uderzenia zabije Batmana . Bohater jest tego świadom. Daje swojemu najwierniejszemu przyjacielowi wskazówki odnośnie tego, co zrobić po jego odejściu, po czym pyta, czy jego rodzice byliby dumni, czy to dobra śmierć. Obaj godzą się z nieuchronnym… Lecz gdy samolot dotyka ziemi, zostaje podniesiony. Batman jest przekonany, że to Superman przyszedł mu z pomocą. Okazuje się jednak, że są to nieznane mu wcześniej twarze: para latających nadludzi Gotham i Gotham Girl. „Batmanie, to zaszczyt i przyjemność. Pozwól, że się przedstawimy. Ja jestem Gotham. To jest Gotham Girl. A to jest nasze miasto, jesteśmy tu żeby je uratować.”

Część trzecia: „Batman #2”

Nowi bohaterowie walczą ze starym przeciwnikiem Batmana – Solomonem Grundym. Walka jest zajadła, ale nikt nie przechyla szali na swoją stronę. Nagle pojawia się sam Mroczny Rycerz, nokautując Grudny’ego jednym szybkim ruchem i wyjaśnia dziękującemu mu Gothamowi, że gdyby nie jego interwencja, zbir zabiłby przebywającego tam bezdomnego. Żegna się z rodzeństwem mówiąc im, że jest z nich dumny, ale muszą starać się bardziej. Gotham jednak dogania go i wyraża swój szacunek do Zamaskowanego Krzyżowca i prosi go, o to, żeby nauczył ich walczyć lepiej.

Bruce rozmyśla w Batjaskini nad tym, że nie jest w stanie ochronić Gotham przed zagrożeniami takimi jak spadające samoloty, asteroidy, czy kosmici. Ktoś taki jak rodzeństwo jest potrzebny… Tymczasem pojawia się Alfred przypominający Bruce’owi o balu charytatywnym odbywającym się właśnie nad nimi i w jakiś sposób wymusza na Batmanie udanie się „na górę”. W tym samym czasie na komendzie policji w Gotham pojawia się tajemniczy mężczyzna, który czeka na spotkanie z Komisarzem Gordonem. Gdy w końcu spotkanie dochodzi do skutku, mężczyzna przyznaje się do uwolnienia Solomona Grundy’ego i wyjaśnia jak tego dokonał, ujawnia, że nazywa się Bob Castro i pracował nad wojskowym sprzętem, mówi, że nie miał wyboru, po czym na oczach zszokowanego Jima wbija sobie nóż w szyję. Konając mówi jeszcze tylko „Potwory nadchodzą. Czy to nie DZIWNE…?”

Na niebie pojawia się Batsygnał. Bruce opuszcza galę (szokując partnerkę z którą aktualnie tańczy) i postanawia zabrać Gothama i Gotham Girl na spotkanie z Komisarzem Gordonem (szokując Duke’a Thomasa). Cała czwórka spotyka się na dachu GCPD, gdzie Jim opowiada bohaterom o zajściu na komisariacie.

W tym samym czasie widzimy doktora Hugo Strange’a przeprowadzającego dziwną rozmowę z nieznanym nam jeszcze pacjentem. Stojący za nim generał gratuluje Amandzie Waller uratowania Gotham City.

Część czwarta: „Batman #3”

Historia rozpoczyna się przybliżeniem przeszłości nowych herosów Gotham City. Okazuje się, że Gotham i Batman mają podobną historię. Bogaci rodzice, nocny spacer, napad w alejce. Z tą różnicą, że rodzina Henry’ego została uratowana przez Batmana, który wyjaśnia młodemu, że strach nie jest niczym złym i każdy się boi, ale nie wszyscy potrafią pokonać swój strach. To wydarzenie zainspirowało chłopaka, którego bacznie obserwowała jego młodsza siostra, Claire. Rodzeństwo zaczęło zmieniać Gotham tak jak mogli. Angażując się w wolontariat i pomoc w hospicjum. W tym samym czasie ćwiczyli i uczyli się. Pomaganie stało się ich obsesją. Rok temu udali się z Czerwonym Krzyżem na misję w jakiś niebezpieczny region świata. Pewnego razu poprosili o dużą sumę pieniędzy, lecz nie powiedzieli na co. Rodzicie przelali im je.

Miesiąc temu rodzeństwo wróciło, a wraz z nimi w mieście pojawiła się dwójka nowych bohaterów: Gotham i Gotham Girl. Rodzice kończą dają do zrozumienia, że wiedzą o tym, że ich dzieci ratują Gotham, ale że są też z nich dumni.  Detektyw Matches Malone dziękuje im za poświęcony czas i wychodzi z ich domu.

Matches Malone okazuje się tak na prawdę być Bruce’m Wayne’m. W momencie wsiadania do samochodu, Alfred kontaktuje się z Mrocznym Rycerzem powiadamiając go o zamachu który właśnie miał miejsce. Samobójczymi przed wysadzeniem się krzyknęła tylko, że „Potwory nadchodzą”. Alfred mówi też, że został uszkodzony most i niedługo się zawali.

Na miejscu są już Henry i Claire. Chłopak utrzymuje most na swoich barkach, a dziewczyna zajmuje się ewakuacją ofiar. W ostatniej chwili, gdy most już ma runąć, pojawia się Batman. Używa on lin i Batsamolotu, by ciężar konstrukcji podtrzymywany był swoim pojeździe. Okazuje się, że cała sytuacja jak i bohaterowie obserwowani są przez Hugo Strange’a… Po całej akcji herosi spotykają się i dziękują sobie na wzajem. Na odchodne Batman daje Gothamowi znać, że pamięta ich wspólne spotkanie sprzed lat.

Rodzeństwo jest zadowolone ze swojego wyczynu, jak i tego, że Batman pozwolił im zobaczyć jak odchodzi, co wcześniej się nie zdarzyło. Dobre nastroje przerywa kolejna eksplozja. Na miejscu okazuje się być oddział wojskowych, dowodzony przez profesora Hugo Strange’a. Przedstawia on siebie oraz przebywającego wraz z nim Roger’a Hayden’a – Psycho-Pirate. Mistrza emocji.

Część piąta: „Batman #4”

Batman zjawia się w magazynie, który widzieliśmy w poprzednim numerze. Na podłodze leży 27 ciał żołnierzy. Zabitych nieludzką siłą. Na ścianie widnieje krwawy napis „JESTEM GOTHAM”, a pod ścianą siedzi płacząca i przestraszona Gotham Girl. W tym samym czasie Gotham próbuje odwieść nieznanego bliżej mężczyznę od skoku z dachu. Gdy wydaje się już, że mężczyzna będzie bezpieczny, powtarza „Potwory nadchodzą” i detonuje ładunek obecny w budynku.

Gotham Girl budzi się z krzykiem w batjaskini. Alred oraz Duke próbują ją uspokoić, ale ta jedynie powtarza jak bardzo się boi. Batman przerywa starania Thomasa, każąc mu dokończyć analizę miejsca zbrodni. Mroczny Rycerz odnajduje Gothama na zniszczonym ostatnio moście, który to próbuje naprawić. Chęć naprawiania jest jedyną rzeczą, którą wyraża. Bruce mówi Henry’emu jak bardzo zawiódł się na nim i jak bardzo zaskoczyło go zachowanie młodego herosa. Słysząc o ilości ofiar, które zabił, Gotham odlatuje z krzykiem. W tym momencie odzywa się Duke, który znalazł poszlakę, która wiąże zamordowanych żołnierzy z Amandą Waller.

Batman włamuje się do chronionego bunkra, nokautuje generała Lane’a i staje oko w oko z Waller. Ta opowiada mu, o co chodzi. Okazuje się, że „The Wall” zostało przydzielone zadanie poradzenia sobie z przestępczością w Gotham na dobre. Dotarła do Psycho-Pirate’a i Hugo Strange’a, z pomocą których planowała utrzymać spokój w społeczności przestępców w Gotham. Strange jednak zdradził i postanowił wykorzystać zdolności Pirate’a to własnych celów. Gdy Batman mówi o liczbie ofiar, Waller zarzuca mu błąd – żołnierzy nie było 27, ale 28. Wayne domyśla się co miało miejsce.

Przypuszczenia potwierdzają się, gdy dociera do domu rodziców Henry’ego. Okazuje się że jeden z żołnierzy przeżył masakrę, udając trupa. Gdy po walce Gotham zdjął maskę, żołnierz zapamiętał jego twarz. Żołnierz przejrzał bazę danych Task Force X i odnalazł Henry’ego Seniora i Mary Clover. Odnalazł ich i zamordował. Gdy Batman przekroczył próg ich drzwi ujrzał stygnące jeszcze ciała Cloverów i Gothama trzymającego za gardło owego żołnierza. Mimo próśb i nauk Batmana, Gotham zabija żołnierza, po czym oświadcza, że Gotham nie da się uratować. Postanawia zabić je raz na zawsze.

Część szósta: „Batman #5”

Gotham ląduje w centrum miasta, ale Batman jest za daleko. Prosi Alfreda, żeby zrobił co może, podczas gdy on jak najszybciej będzie zmierzał na miejsce. Kamerdyner przebiera się za Batmana i z pełnym impetem wjeżdża Batmobilem w oszalałego herosa. Gotham jednak szybko orientuje się, że nie ma do czynienia z prawdziwym Batmanem, a Pennyworth ucieka. Na szczęście akurat pojawia się prawdziwy Mroczny Rycerz, atakując Henry’ego z zaskoczenia i nawołując do rozmowy. W tym samym czasie w Batjaskini budzi się Claire. Gotham Girl wyjawia Duke’owi, że ciągle jest „zainfekowana” wpływem Psycho-Pirate’a.

Batman kolejny raz apeluje do Gothama o spokój, ale ten nie chce słuchać. W odwecie Batman zrzuca mu na głowę Batsamolot i prosi Alfreda o „wykonanie telefonu”. W Batjaskimi Gotham Girl dostaje ataku strachu, w którym demoluje komputery. Zwierza się Thomasowi, że jeszcze nigdy brat jej nie zostawił i po raz pierwszy czuje się tak samotna. Wracamy do centrum. Gotham przygotowuje się do zaatakowania Batmana laserem z oczu, mówiąc, że nie da się uratować Gotham.

Gdy promień ma dosięgnąć Batmana, zjawia się Justice League, która czasowo powstrzymuje Henry’ego. Niestety okazuje się, że Gotham jest w stanie dostosować się do możliwości przeciwnika i powoli zaczyna rozbijać JL. Ostatnią nadzieją dla Gotham City jest poznanie słabości Gothama. A znać ją może Gotham Girl. Duke Thomas namawia Claire do podzielenia się prawdą. Okazuje się, że moc rodzeństwa nie jest nieskończona. Im intensywniej ją wykorzystają, tym szybciej się skończy. A „wyczerpanie się baterii” równa się z ich śmiercią. Kiedy Liga leży pokonana a Batman godzi się ze śmiercią z rąk Gothama, Duke Thomas budzi w Gotham Girl pokłady odwagi. Clair włącza się do walki i mając więcej pozostałej do wykorzystania mocy niż Gotham, zabija swojego brata…

Część siódma: „Batman #6”

Ten zeszyt jest bardzo specyficzny. Gotham Girl prowadzi przez cały czas „dialog” ze swoim nieżywym bratem i to on jest najważniejszy w tej historii, ale nie będziemy go przytaczać. Claire rzuca się w wir walki z przestępczością w Gotham. Powstrzymuje nawet kilku starych wrogów Batmana: Colonela Blimp’a, Kapitana Stringaree i Kite-Man’a. Batman wiedząc jak to może się dla niej skończyć, próbuje zrobić coś, by do niej dotrzeć, ale ta nie robi sobie wiele z jego prób i odlatuje. Bruce pyta Alfreda o to jak to kamerdyner pomógł mu po stracie rodziców. Alfred odpowiedział, że pomógł mu przez wspieranie go w działaniu jako Batman.

Batman i Gotham Girl spotykają się po raz kolejny. Bruce zdejmuje maskę i opowiada Claire swoją historię. Wayne ujawnia też, że matka była dla niego kimś z kim zawsze mógł porozmawiać. Wtedy gdy umierała w alejce złapał ją za dłoń i zaczął do niej mówić. Robi to do dziś. Mroczny Rycerz obejmuje młodą bohaterkę, a ta w końcu wypłakuje swoją stratę…

W siedzibie A.R.G.U.S. Batman rozmawia z Amandą Waller o tym, o stało się ze sprawcami ostatnich tragedii. Okazuje się że Hugo Strange dobił targu z Bane’m rezydującym w Santa Prisca. Wymienił Psycho-Pirate’a za dużą ilość Jadu. Batman planuje włamać się do Santa Prisca, odbić Psycho-Pirate’a i zmusić go, by uwolnił Gotham Girl od strachu. „Musisz najechać silne, niepodległe państwo. Włamać się do jednego z najlepiej strzeżonych więzień w historii ludzkości. A potem wyrwać tego świra z rąk potwora. Czy to nie miło, że właśnie mam na to sposób? Ale muszę przyznać, że plan jest ryzykowny. Prawdopodobnie stamtąd nie wrócisz. Niektórzy powiedzieliby, że to… SAMOBÓJSTWO.”

Historia kontynuuje się w evencie „Night of the Monster Men” oraz historii „I Am Suicide”.