REBIRTH: DC Rebirth Holiday Special

DC Rebirth Holiday Special
5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

Z okazji świąt Bożego Narodzenia DC Comics wypuściło specjalną opowieść nazwaną „DC Rebirth Holiday Special”. Opowiemy wam go tutaj, ale z racji tego, że w zeszycie poza główną historią znajdują się opowieści snute przez herosów (i nie tylko), w ramach opisu znajdziecie wyróżnione podrozdziały i oznaczenia, w których miejscach się zaczynają i kończą.

Gotowi? Zatem zaczynajmy!

„DC Rebirth Holiday Special”

Historia zaczyna się od Harley Quinn, która wchodzi na scenę, by zaprosić wszystkich do wzięcia udziału w corocznej tradycji jaką jest Bożonarodzeniowe Przyjęcie Task Force X. Niestety, budżet na przyjęcie rozszedł się już w marcu, wiec w zamian Harley optowała za zorganizowaniem „SPECJALA ŚWIĄTECZNEGO”, który opisuje jako wielkie i przesadzone widowisko, podczas którego celebryci świata DC, którzy zazwyczaj nie mają ze sobą wiele wspólnego, próbują być dla siebie jak najbardziej towarzyscy. Harley życzy dobrej zabawy pijącej samotnie Jessice Cruz (nowej ziemskiej Green Lantern), której nie zna i udaje się  dalej, do Black Canary i Zatanny, które zaprasza do „muzykowania i czarowania”. Para bohaterek robi to, ale przez zaklęcia ściągają na teren przyjęcia kilkadziesiąt kur, gołębi i przepiórek. Lekko zażenowana Harley mówi, że to chwilę zajmie, więc zrobimy chwilę przerwy.

Superman i Batman – „The Last Minute”

W Quito, w Ekwadorze, Boże Narodzenia znane jest jako Nochebuena, czyli po prostu „Dobra noc”. Ta dobra noc została zakłócona  przez Tęczowego Potwra, który nieoczekiwanie powstał z Cotopaxi, wulkanu nieopodal And. Na szczęście, duet Superman/Batman ciągle działa. Niestety nie najlepiej gdyż Superman nie słucha uwag i porad Batmana odnośnie walki z potworem. Pokonują potwora, ale Superman przypomina sobie o tym, że zapomniał kupić prezent dla Jonathana, swojego syna. Ten bardzo chciał dostać pewną konsolę. Batman radzi mu się spieszyć, bo sklepy zaraz zostają zamknięte. Superman w pośpiechu odlatuje.

W tym samym czasie Jon rozmawia przez telefon z  Damianem Waynem, synem Batmana. Znudzony Superboy żali się, że jego tata jeszcze nie wrócił do domu i z ciekawości pyta Robina co ten robi. Damian w tym czasie walczy ze zmutowanymi gangsterami w Gotham. Jon ze zrezygnowaniem pyta, czy ten nie wolałby kiedyś być normalny i po prostu się pobawić.

W tym czasie Superman próbuje odnaleźć konsolę dla swojego syna w całych Stanach. Oczywiście po drodze przeszkadzają wielkie kosmiczne osy, ale wszędzie gdzie się udaje, konsole są już wyprzedane. Udaje się do samego producenta, ale tam dowiaduje się że ktoś ukradł całą dostawę. Ostatkiem nadziei leci do Gotham City, gdzie widzi ostatnią konsolę. Już chce ją ściągnąć z półki gdy… ubiega go Damian Wayne.

Tę wigilię rodzina Waynów spędza z rodziną Kentów, na ich farmie. Po kolacji przychodzi czas na prezenty. Jon z niecierpliwością leci pod choinkę. Zasmucony Clark, próbuje mu powiedzieć, że niestety nigdzie nie mógł znaleźć wymarzonego prezentu swojego syna gdy ten… wyciąga z paczki właśnie tą konsolę. Okazuje się, że to Damian mu ją kupił, żeby ten „szkolił swój zmysł taktyczny”. Jon rzuca się z uściskiem na Damiana, a Bruce przyznaje, że chociaż jest największym detektywem na świecie – tego nie przewidział.

Później tego wieczora. Damian i Jon w najlepsze grają na nowej konsoli, kiedy Bruce i Clark ucinają sobie pogawędkę na zewnątrz. Bruce przeprasza przyjaciela za zachowanie swojego syna, bo to Clark powinien dać mu jego prezent. Clark odpowiada, że Damian dał Robinowi coś ważniejszego. Przyjaciela i szansę na to, żeby poczuć się jak normalne dziecko. Kent pyta też, czy Wayne niechciałby zagrać.”

– Jasne. Przydałby ci się trening „zmysłu taktycznego”.
– Doigrałeś się Wayne.

Harley Quinn wita nas ponownie słowami, że Bożonarodzeniowy Special nie może się odbyć bez dobrej kreskówki. Harley pokazuje nam odcinek, w którym Mr. Freeze, Killer Frost i Captain Cold zamrozili renifery Świętego Mikołaja i zniszczyli święta. Harley Quinn (kreskówkowa oczywiście) wlatuje w nich na… Krypto (psie rodu El), który laserowym wzrokiem nokautuje złoczyńców i odmraża renifery. Te jednak nabawiły się przeziębienia i to Krypto będzie ciągnął sanie Mikołaja. Bajka kończy się happy endem, a Harley (ta „prawdziwa”) przypomina sobie historię o psu i jego chłopcu…

Superboy – „For the Dog Who Has Everything”

Święta w domu Kentów trwają w najlepsze. Podczas gdy Clark i Lois siedzą na kanapie, Jon bawi się z Krypto na podłodze i myśli o tym co czuł jego pies, kiedy zaczął odkrywać swoje moce (podobne do tych jakie dzierżą kryptończycy). Zastanawia się też jak ostatnie stresujące wydarzenia związane z Eradicatorem i powrotem Clarka do bycia Supermanem przeżył ich pies. Dochodzą do wniosku, że musiało być to dla niego bardzo traumatyczne. Więc Clark i Jon postanawiają znaleźć dla niego jakiś prezent. Udają się do Fortecy Samotności (ku niezadowoleniu Jonathana, który wolał odwiedzić centrum handlowe). Tam ojciec pokazuje synowi salę z pamiątkami, które dotyczą nie tylko ich rodziny, ale także planety Krypton i jej historii.

Jon pyta taty o jego stary strój. Clark opowiada mu o czasach kiedy zaczynał być Supermanem.Chociaż uważał swój strój za nieco niedorzeczny (wielkie S z przodu wyglądające jak celownik), ciągle go nosił, bo sprawiał, że czuł się bliżej swojego prawdziwego domu, Kryptona. Nigdy nie nauczył się być w pełni Kryptończykiem, ale nigdy też nie nauczył się być człowiekiem. Nauczył się za to być samym sobą i to wystarczyło aż nadto. Jon patrząc na stary strój ojca wpada na pewien pomysł.

Krypto rozszarpuje zębami papier, żeby zobaczyć że rodzina Kentów podarowała mu… stary pasek Supermana. Tylko nieco skrócony do rozmiaru obroży. Jon mówi Krypto, że pewnie nie czuje się tak jak inne psy i jest samotny, ale to nic złego bo on też się tak czuje. Jego rodzice pewnie też. Ale to nieważne, bo przecież razem są rodziną.

Harley zarządza, że przyszedł czas na prezenty. Batman wyciąga telefon, na co roześmiana Wonder Woman pyta, czy zapomniał kupić w tym roku prezenty. Batman odpowiada że JESZCZE nie. Nagle rozbrzmiewają telefony wszystkich zgromadzonych. Wszyscy dostają powiadomienie, że darowizna w imieniu każdego z nich została przekazana na policyjny fundusz emerytalny Wayne’a. Batman stwierdza, że gdyby Wayne to był, z pewnością by im podziękował.  Harley stwierdza, że miałaby kilka słów do pana Wayne’a, ale wylądowałaby przez nie na listę niegrzecznych dzieci, a nigdy nie wiadomo kiedy Święty Mikołaj patrzy.

Batman i Detective Chimp – „The Night We Saved Christmas”

Boże Narodzenie. Detektywa Chimpa odwiedza Noel – mężczyzna pracujący w jednym z centrów handlowych w Los Angeles. Skarży się, że konkurent – Jimmy „Fingers” McFinnegan – ukradł jego psa. „Bobo” przyjmuje zlecenie i udaję się po pomoc do Gotham City, skąd pochodził Fingers. Pomocą jest oczywiście Batman, jego stary przyjaciel. Mroczny Rycerz pracuje jest jednak zajęty swoją sprawą – zamordowany zastępca burmistrza. Szympans błyskawicznie rozwiązuje sprawę wskazując winę osoby, która przysłała mu kwiaty. Zaskoczony Batman zgadza się pomóc Chimpowi. Detektywi przetrząsają miasto.

Odwiedzają Arkham Asylum, ACE Chemicals, Iceber Lounge, jednak nie ma śladu elfiego złodzieja. Bobo udaje się w końcu do jednego z barów, w którym organizowane jest przyjęcie dla świątecznych pracowników. Odnajduje tam złodzieja i udaje się za nim w pogoń. Razem z Batmanem dopadają go. Podczas przesłuchania wychodzi na jaw, że pies trzymany jest w jednym z opuszczonych magazynów. Okazuje się, że pies jest… małym reniferem.

Reniferek zostaje przewieziony do posiadłości Wayne’ów, skąd odbiera go Noel (który jakimś cudem zna adres oraz imię Alfreda). Lotniska są pozamykane, więc Bobo zostanie na święta z Bruce’m. Detective Chimp ostatecznie cieszy się z takiego obrotu spraw, a na niebie za trójką bohaterów widać lecące sanie ciągnięte przez renifery…

Bohaterowie opowiadają o świątecznych tradycjach z ich rodzinnych stron. Amazonki są wojowniczkami, więc ich zwyczaje są nieco… dzikie. Wstrząśnięta Harley idzie poszukać advokatu.

Wonder Woman i Constantine – „Dreaming of a White Christmas”

John Constantine odwiedza Lancaster, gdzie odbywają się obchody przesilenia zimowego. Próbuje odnaleźć tam wiedźmę zwaną Brangwen, przez której zaklęcie John nie może spać. Spotyka tam nieoczekiwanego gościa – Wonder Woman. Diana szuka Dionizosa, który zbiegł z Olimpu na Ziemię. Łączą siły. Okazuje się, że ktoś widział Brangwen, ale niestety zdążyła się ulotnić.

John przyzywa dusze wiedźm z Lancaster, które wskazują dwojgu bohaterów opuszczony kościół, w którym odnajdują Brangwen oraz Dionizosa. Dionizos ucieka,a Hellblazer i Wonder Woman ruszają za nimi w pogoń.  Po schwytaniu uciekającego Boga, Brangwen stawia Constantine’owi warunek. Usunie zaklęcie jeśli egzorcysta opowie jej o swoim najgorszym koszmarze. Ten niechętnie to robi a wiedźma wybucha śmiechem. Diana i John rozdzielają się i każdy idzie w swoją stronę. John udaje się do gospody w Lancaster i zasypia.

Okazuje się, że jego najgorszym koszmarem jest Święty Mikołaj.

Harley Quinn jest zaskoczona widząc Supermana grającego na fortepianie, a Flasha wraz z dużą częścią swojej galerii łotrów śpiewających kolędy. Podczas rozmowy z Poison Ivy okazuje się, że to dzięki miksturze wytworzonej przez Poison Ivy.

Flash – „Christmas Carol”

Barry Allen odwiedza swoją przyjaciółkę, która adoptowała syna – Malcolma. Malcolm jest w Central City od niedawna i boi się, że Święty Mikołaj nie odnajdzie go w nowym mieście. Barry opowiada mu historię o tym, że w Central City, Święty Mikołaj ma pomocników.

Kiedyś w Wigilię Łotry postanowiły obrobić bank w Central City. Do przewidzenia jest jednak, że napotkali oni opór w postaci Flasha. Podczas pojedynku przewrócona została ciężarówka należąca do organizacji charytatywnej, która zajmuje się obdarowywaniem na święta adoptowanych dzieci. Captain Cold przerywa walkę. Upewnia się, że Flash będzie w stanie dostarczyć prezenty dzieciom i proponuje nieoczekiwaną rzecz – Łotry odstąpią od rabunku i do końca roku nie będą „psocić”, a Flash zrobi co w jego mocy, ale dzieci na święta były szczęśliwe. Szkarłatny Sprinter dziękuje Snartowi, a ten odpowiada, że za kilka tygodni mu się odegra. Od tamtego czasu Flash i Łotry zawierają ten układ co święta.

Ta opowieść uspokaja Malcolma, który szybko zasypia. Budzi się jednak w środku nocy, zbudzony hałasem. Pędzi do salonu żeby ujrzeć Flasha, który zostawia dla niego prezent pod choinką.

New Super-Man – „Day of Returning”

W Chinach data Bożego Narodzenia zbiega się z datą przesilenia zimowego, dniem w którym Chińczycy odwiedzają cmentarze aby symbolicznie powrócić do swoich rodzin.

Lokalni Superman, Batman i Wonder Woman próbują zapanować nad drogowym chaosem, który wywołuje Red Orchid – superzłoczyńczyni, która panuje nad roślinami. Bohaterowie radzą sobie z nią po krótkiej walce. Superman zdradza, że czytał akta Orchid. Kiedyś była normalną kobietą. Bohaterowie proponują jej powrót do poprzedniego życia.

Cała czwórka wspólnie zasiada do posiłku. Superman uprzedza jednak, że po jedzeniu wraca „do paki”, ale Wonder Woman ucisza go, aby pozwolić jej cieszyć się posiłkiem.

Black Canary i Zatanna nie przerywają występu. Zatanna wyciąga z kapelusza nawet austriacką chłopkę. Nagle na scenę wpada Harley z dziwnym nakryciem głowy i opowiada o Świętach w jej rodzinnym domu. Jej matka jest katoliczką, natomiast jej ojciec  żydem, więc świętowało się u nich i Boże Narodzenie i Chanukę. Harley wymyśliła więc specjalne nakrycie głowy łączące w sobie poroże renifera i chanukiję. Bohaterki są przerażone, a Harley podpala jedno z drzewek. Black Canary gasi drzewko, a Quinn obiecuje, że od teraz będzie miała bardziej konserwatywne podejście do tradycji.

Batwoman – „Light in the Dark”

Kate odwiedza restaurację, w której zawsze ze swoim ojcem jadali ciasto z okazji Chanuki. Nagle zostaje zaczepiona przez tajemniczego mężczyznę, który prosi ją o pomoc. Batwoman odmawia. Nagle w jej stronę zaczynają  zmierzać mężczyźni w płaszczach. Nieznajomy, który ją zaczepił, mówi, że czas się skończył i ma powiedzieć Zenith, że Lennik pozdrawia. W tym momencie gaśnie światło, a Kate wybiega z budynku  widzi, że mężczyźni biorą zakładnika i oddają w jej kierunku strzały. Kate pada na ziemię, poirytowana tym, że przyszła tylko po ciasto.

Żaden z mieszkańców Gotham nie może użyć elektroniki, więc Batwoman stwierdza, że to musiał być łądunek EMP. Używa starej budki telefonicznej, aby skontaktować się ze swoją starą przyjaciółką – hakerką Kit. Mówi ona, że ustalenie sprawcy nie będzie łatwe przez problemy z elektroniką. Batwoman coraz bardziej się irytuje i wykrzykuje słowa usłyszane od nieznajomego. Kit przerywa jej. To ona (Kit) jest Zenith, to jej internetowy pseudonim. Lennik natomiast to jej przyjaciel. Lennik kilka godzin wcześniej opublikował w internecie manifest, w którym oskarża swojego byłego pracodawcę, firmę Tyman Industries, o bycie fasadą dla handlarzy bronią którzy sprzedają ją stronnictwom wrogim USA. Lennikowi grozi śmierć, a w tej chwili jest torturowany przez agentów Tyman Industries, którzy chcą, aby Lennik zniszczył dane.

Batwoman ratuje Lennika, ale ten wcześniej pobiera dane z serwera firmy. Spędzając razem wieczór, Lennik wyznaje Kit i Kate, że specjalnie ujawnił kompromitujące informacje o firmie, aby móc wykraść dane, które chciał przekazać Batwoman. Wie, że ona na pewno zrobi z nich dobry użytek. Hakerzy pytają, jak Kate spędzała Święta do tej pory. Ta opowiada o historii, którą jej ojciec snuł, a hakerzy proszą, żeby opowiedziała im ją w całości. 

Harley wygodnie rozsiadła się na fotelu i czyta „Opowieść wigilijną” Dickensa. Nagle zauważa Raven, która próbuje się za nią zakraść.. i zdziela ją wielki tomiszczem prosto w głowę. Raven pada nieprzytomna a do pokoju wchodzi szukający jej Beast Boy, który jednak nie zauważa jej leżącej na podłodze. Harley wręcza mu książkę i ucieka. Raven zaczyna się podnosić z podłogi a Beast Boy, który niezbyt cieszy się z prezentu, przerzuca książkę za siebie… trafiając Raven ponownie!

Titans – „What a Year for a New Year”

Royowi Harperowi udało się uniknąć pracy bohatera podczas Bożego Narodzenia, ale Sylwester to inna bajka. Donna mówi reszcie drużyny, że przeczucie Nightwinga nie zawiodło. Szaleństwo na ulicy miało za zadanie odwrócić uwagę Tytanów od kradzieży w S.T.A.R. Labs. Nightwing mówi żeby się nie martwić, bo ci których ścigają nigdy nie byli dyskretni. Nagle zauważa pędzącego na niego w furgonetce Ding-Dong Daddy’ego i Honeybun. Nightwing podczepia się do ich samochodu aby nie zgubić złoczyńców. Arsenal oddaje strzały w delikatne okablowanie Honeybun, ale okazuje się być wzmocniona od czasu ich ostatniej konfrontacji. Od przejechania Arsenala ratuje Nightwing, ale zbiry ponownie uciekają.

Roy denerwuje się, że nie zdążą rozprawić się z przeciwnikami przed północą. Omen denerwuje się, że dla Arsenala ważniejsze jest imprezowanie, niż obowiązki Tytana. Arsenal zaprzecza i opowiada dlaczego jest to dla niego takie ważne. Nowy Rok zawsze był dla niego nowym początkiem i okazją na poprawienie swoich złych nawyków. Bardzo odczuł to podczas procesu odstawiania narkotyków. Odkąd Tytani dowiedzieli się o skradzionych im latach chciał żeby Tytani weszli razem w Nowy Rok, jako znak ich nowego początku. Omen robi się przykro i przeprasza Roya, a Dick wpada na pomysł jak powstrzymać Ding-Dong Daddy’ego.

Omen objawia się uciekinierom i proponuje układ: wyścig z Tytanami. Jeśli bohaterowie wygrają złoczyńcy odpuszczają. Jeśli Tytani przegrają, złoczyńcy biorą technologie ze S.T.A.R. Labs. Do wyścigu po stronie Tytanów staje Arsenal. Ding-Dong Daddy wychodzi na prowadzenie, ale nale na trasę wbiegają Tempest i Donna, który wyrzucają w powietrze samochód złoczyńców. Spadając wpada do rzeki. Daddy ląduje w wodzie, natomiast Honeybun ładuje broń która ma zaatakować dwójkę Tytanów. Na szczęście Arsenal zatrzymuje się akurat na czas, aby wpakować jej elektryczną strzałę w głowę.

Nightwingowi jest przykro, że Tytani przegapili moment rozpoczęcia Nowego Roku, ale Arsanal się tym nie przejmuje. Najważniejsze jest postanowienie noworoczne: rozpoczęcie razem nowego rozdziału w życiu. Wygrywa tym sobie aprobatę Nightwinga i buziaka Donny. Nagle Nightwing przypomina sobie, że jest spóźniony…

Batgirl i Nightwing – „I Don’t Wanna Be Late”

Nightwing mówi reszcie Tytanów, że skoro uporali się z Ding-Dong Daddym i Honeybum oraz zaczęli Nowy Rok razem, ma rzecz, którą musi się zająć. Arsenal zauważa, że Batgirl nie chciałaby zostać nazwana rzeczą. Okazuje się, że Batgirl również ma pełne ręce roboty i tak jak Nightwing spóźnia się na ich spotkanie.

Na miejsce spotkania (most) docierają w tej samej chwili. Nightwing proponuje, żeby obejrzeć to, co zostało z fajerwerków. Barbara przytulając się do Dicka mówi, że to świetny pomysł.

Green Lanterns – „The Epiphany”

Święto Trzech Króli. Jessica Cruz i Simon Baz – ziemskie Zielone Latarnie – przygotowują ciasto w domu Jessici. Nagle pierścienie powiadamiają ich o nieupoważnionej obecności kosmitów na Ziemi. Szybko udają się sprawdzić sprawę. Okazuje się, że przybyszami jest trójka tajemniczych kosmitów, którzy przybyli na Ziemię, aby osądzić ziemian z ich występków. Jeśli Latarnie przejdą ich próby, odstąpią od zagłady. Simon atakuje jednego z przybyszów, ale on bez problemu niszczy jego konstrukt i każe mu oszczędzać siły. W tym czasie Jessica orientuje się, że przybysze blokują ich komunikację z resztą Korpusu. Są zdani na siebie. Przybysze ponownie pytają czy Latarnie podejmą się prób. Zgadzają się.

Nagle oplata ich mgła i magicznie sprawia, że znajdują się w innych miejscach: Jessica w swoim mieszkaniu, a Simon w areszcie. Simon bez problemu zauważa iluzję, natomiast Jessica zaczyna panikować. Nagle pojawia się przed nią pierścień, który nosiła jako Power Ring, a przed Simonem jego pierścień Zielonych Latarni. Przybysze pytają, czy wiedząc jak wiele cierpienia i strat przyniosą im Pierścienie przyjęliby je. Ziemskie Latarnia odpowiadają twierdząco, mówiąc, że noszenie tych pierścieni to nie tylko ból, ale też nadzieja, jaką przynoszą światu każdego dnia. Pierwszy test zostaje zaliczony.

Kosmici mówią im, że oboje noszą Pierścienie, ale tylko jedno z nich może być prawdziwym Ambasadorem Ziemi. Mają wybrać jedno z nich, które będzie godne stać się Latarnią Sektora 2814. Simon jednak odmawia walki. Mówi że tok rozumowania kosmitów nie jest dobry. Oboje z Jessicą są obrońcami Ziemi i jako drużyna zaczęli to wyzwanie, więc jako drużyna je zakończą. Drugi test zostaje zaliczony.

Kosmici w ramach ostatniego testu wysyłają o walki swojego czempiona – fioletowy konstrukt wyglądający jak wielki goryl. Baz szarżuje na przeciwnika ale szybko zostaje pokonany. Jessica zostaje z wyborem: poddać się i zachować życie, ale reszta jej planety ucierpi, czy próbować walczyć z przeciwnikiem i liczyć się z tym, że przegra. Jessica waha się, wiedząc, że umiejętności Simona przewyższają te jej. Ostatecznie postanawia walczyć i spojrzeć strachowi w oczy. Nagle kosmici oznajmiają, ze trzeci test został zaliczony i opuszczają Ziemię. Zszokowani bohaterowie odzyskują łączność i kontaktuje się z nimi Hal Jordan, który mówi, że nie było żadnego nieupoważnionego wtargnięcia kosmitów. Każe im chociaż raz cieszyć się Świętami.

Po powrocie do domu okazało się, że siostra Jessici dokończyła za nią ciasto i jej i Simonowi wszystkiego najlepszego. Simon mówi Jessice, że jest dumny z tego jak się spisała i jest pewien, że może jej zaufać. Nagle Simon przerażony znajduje coś w swoim kawałku ciasta. Jessica zaczyna się śmiać i mówi, że Simon odnalazł w cieście nagrodę – nadzieję. Okazuje się, że w ukryta była figurka Dzieciątka Jezus.

Harley ogłasza koniec imprezy, a obecni na spotkaniu bohaterowie życzą nam wszystkim wesołych Świąt. Quinn obiecuje, że za rok Boże Narodzenie będzie jeszcze bardziej huczne.

TRZY MIESIĄCE PÓŹNIEJ. Okazuje się, że Suicide Squad znowu przepiło cały swój budżet z okazji dnia świętego Patryka.