Y: Ostatni z mężczyzn tom 4

Y: Ostatni z mężczyzn tom 4

Saga o Yoricku Brownie, jego małpce Ampersandzie i kobietach starających się zachować przy życiu wspomnianych ostatnich posiadaczy chromosomu Y. Kłopot jednak w tym, iż niesforna kapucynka została porwana, a ci którzy tego dokonali są nader bliscy jednej z walecznych dam. Na dodatek wieść o ostatnim mężczyźnie rozchodzi się po świecie i przestaje być mitem.

Tom czwarty ujawnia więcej szczegółów z życia agentki 355. Twarda członkini Culper Ringu okazuje się być postacią o wiele głębsza niż dotąd można było sądzić. Dramatyczne dzieciństwo, trening po okiem charyzmatycznej nauczycielki i służba dla USA. Postać, będąca dla mnie dotąd dość jednolita, staje się o wiele ciekawsza i zaczyna kraść show tytułowemu bohaterowi. Lecz retrospekcje nie są zarezerwowane dla członkini Culper Ringu. Doktor Mann i Alter również powracają do przeszłości.

A co z Yorickiem Brownem ? Ostatni samiec, jako że znajdują się na Antypodach, pragnie za wszelką cenę odnaleźć swą ukochaną. W sytuacji gdy jest się ostatnim przedstawicielem swej płci umożliwiającym być może dalsze przetrwanie gatunku to zachowanie nader emocjonalne- ale do tego pan Brown nas już przyzwyczaił, prawda ? Wydarzenia zarówno w Australii, jak i w Japonii pokazują, że damski świat jest wyjątkowo nieprzyjazny dla jedyne mężczyzny- i to na dodatek takiego jak Yorick.

Brian K. Vaughan komplikuje również na innych polach. Hero pozna pewien istotny szczegół z życia Yoricka, zaś na ich matkę, rezydującą w Waszyngtonie, a na dodatek ninja, która porwała Ampersanda, przekonuje się, że ostatni samiec kapucynki sprawia problemy nie mniejsze niż jego opiekun. Jego przeszłość skrywa pewne fakty, które faktycznie czynią go cenniejszym okazem od jedynego samca homo sapiens, sytuując go w centrum uwagi.

Kwestia, o której nieco zapomniałem- okładki, stworzone przez Massimo Carnevale. Artysta ten sprawnie posługuję się groteską abstrakcją i surrealizmem subtelnie grając symboliką i nawiązaniami do treści danego zeszytu. Mówi się, że książki nie ocenia się po okładce, ale w tym przypadku taka praktyka jest usprawiedliwiona. Carnavale swymi dziełami znakomicie oddaje charakter serii.

Seria powoli dobiega końca, lecz akcja nie wskazuje na przewidywalny finał. Scenariusz coraz bardziej się komplikuje, a rozliczne wątki walczą o dominację. Prywatna gra Alter, dążenie do spotkania z Beth, przy jednoczesnym ukrywaniem faktu swej płci przez Yoricka, kłopoty w Białym Domu i nowe fakty dotyczące przyczyny zarazy sprawiają, że piątego tomu wyczekuje z ogromną niecierpliwością.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.

Komiks do nabycia w internetowym sklepie Egmontu lub wybranych punktach sprzedażowych.