WKKDC # 20 – Amerykańska Liga Sprawiedliwości- Sprawiedliwość t.1

Asolute-Justice-Dust-Cover-dc-comics-7002815-1650-1119

Liga Sprawiedliwości potrafi rozprawić się z każdym łotrem i każdą grupą zrzeszającą tychże łotrów w sposób skuteczny i widowiskowy.  Intencje badassów są zwykle przyziemne- a więc nie mają oni szans w walce z wierzącymi w piękne ideały i prawa superbohaterami. Chciwość, żądzą władzy, zemsta- to kiepskie paliwo. Sprawiedliwość, poświęcenie, troska- za to warto walczyć i wznosić się ku chmurom. Mimo licznych perturbacji Liga wychodziła zawsze na prostą. Sprawiedliwość  pokazuje dość ciekawe zjawisko, w którym to wielcy złoczyńcy zaczęli czynić dobro.

Pewnego razu Luthorowi, Riddlerowi i innym typom spod ciemnej gwiazdy zaczyna śnić się koszmar. Potężna i niepokonana nawet przez nich Liga Sprawiedliwości przegrywa i ginie. A wraz z nią nuklearna zagłada pochłania całą Ziemię. I mimo ogromnej niechęci do bezinteresownego czynienia dobra, ich przeciwnicy zdają sobie sprawę, że muszą zacząć działać, by apokalipsa nie nadeszła. Co nie jest równoznaczne z ocaleniem superbohaterów…

W komiksie Wieczne Zło mieliśmy sytuację, w której zneutralizowani herosi nie byli w stanie przeciwstawić się zagrożeniu w postaci Syndykatu Zbrodni. Tutaj jednak nie ma złej alternatywnej wersji JLA, a są klasyczni łotrzy, którzy dość skutecznie wyłączają z gry Supermana i spółkę. Nie mają jednak złowieszczych zamiarów, a co dziwniejsze- dzięki nim Liga wydaje się być zbędna. Ale nie wszystko jest tym, na co wygląda…

Fabuła nie jest czymś świeżym i rewolucyjnym. W komiksach spod znaku peleryny i maski wiele razy herosi dostawali srogi łomot od swoich wrogów, po to by w kolejnych zeszytach odzyskać swą pozycję. Scenarzysta Jim Krueger to jednak nieprzeciętny twórca, który z dość przewidywalnego scenariusza uczynił opowieść wciągającą, wielowątkową i ukazującą istotę roli superbohatera, o czym więcej nieco napisane będzie w drugim tomie.

Alex Ross i Doug Braithwaite dali do wiwatu. Panowie pokazali na co ich stać- scena apokalipsy w snach czy potyczka dwóch stron konfliktu są ucztą dla oka. Powalony Superman, wyekspediowany w najdalsze zakątki kosmosu Green Lantern czy zapętlony Flash wydają się być bezbronni w sytuacji w jakiej się znaleźli. A któż przyjdzie im z pomocą, jeśli to oni sami pełnili rolę wybawicieli?

Sprawiedliwość pojawiła się już u nas na rynku wydana przez Muchę w ekskluzywnym wydaniu. Ten jednak, kto po pierwsze- chce mieć pełną WKKDC, a po drugie- jest zwolennikiem samej treści komiksu, nie zaś dodatków do niego, niech sięga po nieco tańsze, dwutomowe wydanie z Eaglemoss. Pozornie jest to standardowa opowieść o superbohaterach, ale po w w głównym nurcie fabularnym można spotkać kilka pomniejszych wątków, które są kwintesencją świata DC.