WKKDC #27 – Wonder Woman: Raj utracony

maxresdefault

Wonder Woman, podobnie jak dzierżący młot blondas z konkurencji, była od samego początku ściśle związana z mitologią- w jej przypadku hellenistyczną. Tworzyło to zawsze ciekawy kontrast do boga z kosmosu Supermana czy człowieka, który przekraczać granice niemożliwe do pokonania przez bogów- Batmana. Autorzy ujmowali ten aspekt Amazonki różnie- niekiedy bez zrozumienia źródła, opierając cały swój scenariusz na fałszach i uogólnieniach. Inaczej jest z Rajem utraconym Phila Jamineza. Autor nie naśladuje co prawda Neila Gaimana, stawiając bardziej na superbohaterską dynamikę, ale nie popełnia herezji- tak jak zdarza się to licznym przedstawicielom popkultury- które kalają dziedzictwo antycznej Grecji i znajduje iście arystotelesowski złoty środek.

Historia ta łączy sobą dwa światy- Rajską Wyspę Diany i Gotham Wayne’a. I robi to w najgorszy możliwy sposób dla bohaterów- dzieci samego Aresa przejmują ciała odwiecznych wrogów Mrocznego Rycerza. I tak Dejmos łączy się z Jokerem, Fobos- z Scarecrowem, zaś Poison Ivy z Eris. Gdzieś w tyle na dodatek kręcą się jedna z Gorgon i mityczna Chimera. Team- up Amazonki i Batmana wydaje się być w sporym kłopocie, a dalsze wydarzenia wcale nie działają na ich korzyść. Wspominałem, że Jaminez stawia na akcję- i jest jej naprawdę sporo. Silnie podkreśla jednak dialogi, co sprawia, że komiks przy sporej prędkości wydarzeń nie czyta się zbyt prędko. Tym i przemyślanym wprowadzaniem kolejnych bohaterów do akcji buduje solidne napięcie, które pozwala rozwinąć się historii, wręcz podzielić się na akty, w których na scenę wkraczają kolejni aktorzy.

Strona wizualna Raju utraconego zasłużyła na owacje na stojąco. Jaminez przypomina nieco współpracującego tutaj z nim George’a Péreza- jest więc wręcz zegarmistrzowska precyzja szczegółowości tła, fenomenalne ukazywanie postaci i solidne sceny walki. Nie brakuje również kadrów niestandardowych- jak ten opisujące losy dzieci Aresa. Problemem jest jedynie odróżnienie Diany od jej matki- gdy obie amazonki występują w tym samym momencie dostajemy memową zagwozdkę- zgadnij, która jest matką?

Raj utracony to lektura dla tych, którzy spragnieni są mitologii, ale nie chcą zbytnio oddalać się od realiów superbohaterskich. Połączenie klasycznych antagonistów Batmana z czarnymi charakterami rodem z greckich mitów było bardzo dobrym posunięciem- Jaminez przeprowadził je mądrze, nie odejmując jednym na rzecz drugich.