DC Odrodzenie- All- Star Batman tom 1

5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

Scott Snyder to jeden z najlepszych współczesnych scenarzystów komiksowych i choć jego naczelną wadą jest sp[osób w jaki kończy swe produkcje, to pomysłowość, sprawne prowadzenie narracji i ambicja do odciśnięcia silnego piętna na postaci Batmana sprawiają, że nie można przejść obok niego obojętnie. W Odrodzeniu pod jego pieczę powierzony został All- Star Batman, jako współpracownika dostał zaś weterana Marvela- Johna Romitę Jr. Jak wyszła to współpraca i czy pozornie poboczny tytuł ma szansę przebić się przez niezłe Detective Comics i zwracającego uwagę Batmana?

Harvey Dent to jeden z naczelnych antagonistów Batmana i choć nie pokazywał się zbyt często w ostatnich latach, to nadal należy do ekstraklasy arcyłotrów.  Po batalii z Trybunałem Sów, Jokerem i połowicznie z Bloomem Mroczny Rycerz znów staje naprzeciwko Two- Face’a, w nieco innych niż zwykle okolicznościach. Oto w obliczu zagrożenia mieszkańców Gotham bohater musi udać się na drugi koniec USA, aby pomóc złoczyńcy, który gra zresztą dość silną kartą przetargową Jak łatwo się domyślić- na ich drodze staje szereg przeszkód, tym bardziej, że jedna z połówek osobowości Denta publicznie oświadczyła, że jeśli dotrą do finalnego punktu, on ujawni grzeszki wielu, wielu złoczyńców i wpływowych osób. Nadmienię, że wśród nich jest nawet Alfred.

Snyder pozwala sobie na retrospekcje, w której łączy młodego Wayne’a z młodym Dentem. Okazuje się, że ośrodek do którego zmierzają gościł kiedyś i ich, a tajemnice w nim zawarte mają pomóc Dentowi w stabilizacji swych osobowości. Młodociani Dent i Wayne nie są przedstawieni jako najlepsi przyjaciele, ale widoczna między nimi jest nić porozumienia. Scott Snyder nie radzi sobie może z finałami swych opowieści, ale za to nadrabia je wyczuciem i ukazywaniem emocjonalnej sfery życia swych bohaterów- Dent jawi się tu jako manipulator, ale tez ofiara. A jeśli jesteśmy już przy ofiarach i Dencie- szokująca jest skala manipulacji, do jakiej się dopuszcza. W polityce naszego kraju dość często powraca motyw teczek i rozmaitych haków na prominentne persony establishmentu- gdyby Dent działał realnie w Polsce trzymałby elity nisko przy ziemi.

John Romita Jr. kojarzony jest zwykle z Marvelem i to z nim współtworzył swe największe tytuły. A biorąc pod uwagę, że to artysta mający swoje wzloty i upadki- również te komiksy, które nieco drażniły oczy. Jego transfer do DC był dość głośny, a owoce jego pracy można było zobaczyć między innymi w serii poświęconej Supermanowi. Tutaj jego kondycja jest na zadowalającym poziomie- nie popełnia błędów z anatomią, jego charakterystyczny sposób rysowania twarzy nie jest nazbyt charakterystyczny, a ogólny pomysł na przedstawienie historii sprawia satysfakcję. Oby Romita Jr. dalej trzymał taką formę i obyśmy dzięki temu mogli częściej oglądać jego dzieła w DC Comics.

Duke Thomas przewijał się przez cały okres New 52! i dopiero po Wojnie Robinów wyszedł na światło dzienne, wspierany oczywiście przez Batmana. Mimo, iż deklaruje otwarcie iż nie zamierza być kolejnym Cudownym Chłopcem, to jego zachowanie i oddanie Wayne’owi zdaje się temu zaprzeczać. Na dodatek jego kostium jednoznacznie pokazuje, że należy on do Rodziny. Czy szykuje nam się kolejny Robin bądź postać do niego zbliżona rolą? Przyszłość pokaże jaką rolę ma pełnić  Duke Thomas i czy nie stanie się on postacią epizodyczną, niknąca w cieniu Nightwinga, Batwoman i reszty gothamskiego składu.

Obaj panowie są przeze mnie niezwykle cenieni, a więc ocena będzie również niezwykle subiektywna. Pozwolę bowiem sobie na stwierdzenie, że All- Star Batman to najlepszy jak dotąd tytuł z okolic Gotham w Odrodzeniu. Po pierwsze- Snyder wykracza poza klasyczny koncept historii superbohaterskiej, skręcając ku powieści drogi. Po drugie- w samej relacji Batman- Two- Face zrezygnował z klasycznego i częstego wśród trykociarzy modelu fabularnego polegającego na zestawieniu przeciwieństw, stawiając na bardziej skomplikowaną relację. Czekam na następny tom, gdzie Romitę Młodszego zastąpi równie znakomity artysta- Jock. Gorąco liczę na wrażenia podobne do tych z Batman: Mroczne odbicie gdzie brytyjski rysownik współpracował ze Snyderem.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.
Komiks do nabycia w internetowym sklepie Egmontu.