Action Comics tom 2: Powrót do Daily Planet

action_comics_9_580aa2127c08a8.75031787
5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

Pierwszy tom „Action Comics” przypadł mi do gustu. Seria przywróciła stare wartości, którymi charakteryzowały się przygody Człowieka ze Stali. Prócz tego w pierwszym tomie działo się tyle, że w pewnym momencie czytelnik mógł złapać się za głowę i modlić się do Boga, żeby nadążyć za tempem akcji. Scenarzysta rzucił sobie wiele wątków na barki. Czy dał radę udźwignąć je wszystkie w kolejnym tomie?

„Powrót do Daily Planet” jest zbiorem kilku historii zapoczątkowanych w pierwszym tomie. Na główny ruszt rzucony został wątek dwóch Clarków. Pierwszy Clark, Superman, którego wszyscy znamy i podziwiamy. Drugi Clark, tajemniczy, bez mocy, który wszystkim tłumaczy, że jest kim jest, a każdy dookoła mu wpaja, że tak nie jest (i weź tu nie zwariuj). Jurgens bardzo dobrze operuje wątkiem. Im dalej idziemy w las, tym jest bardziej tajemniczo. Wprowadzenie tego wątku było wygodne dla wydawnictwa, które na koniec New52 zaserwowało wyjawienie tożsamości Esa. Nie byłoby nic w tym złego, gdyby zrobili to z głowa, a jak dobrze wiemy, tak wcale nie było. Na całe szczęście zostało to odwrócone i Superman może ponownie przemierzać Metropolis w swoim uniformie bez martwienia się o wytykanie go palcami i słyszeniem ploteczek „Patrz mamo, to ten reporter”. Uważam, że wątek dwójki Clarków jest bardzo dobrze prowadzony. Zamiast dostawać odpowiedzi, to mnożą się pytania, a wszelkie wskazówki co do identyfikacji drugiego Clarka, zupełnie nic nam nie mówią.

Wątek Clarków nie jest jedynym, który został tutaj poruszony. Niemniej ważną postacią jest Lois Lane, której Jurgens poświęcił dobre kilkadziesiąt stron. Lois powraca do wydawnictwa i zastępuje poprzednią siebie na stanowisku pracy. Chęć wyrwania się z obowiązków matki-żony nie jest tu jedynym motywatorem. Lois otrzymuje wiadomość od poprzedniej siebie, która intryguje ją na tyle, aby rozpocząć śledztwo w tej sprawie. Prócz tego dochodzi do kilku interakcji dziennikarki min. z Luthorem. Ten wątek najlepiej pokazuje, że „nowa” Lois posiada swój ostry charakterek, którym charakteryzowała się dawno temu.

Jurgenoswi na pewno należą się podziękowania za jedno – Powrót do wątków dziennikarskich w niezłym wydaniu. New52 zupełnie zawaliło sprawę pod tym względem. Historie Clarka i Lois toczyły się w mnogich ilościach, a wątki dziennikarskie stanowiły jedynie marne tło. W Rebirth dziennikarstwo dostała solidne odświeżenie. Od teraz akcja skupia się na tym wątku (przynajmniej póki co) i jest nieźle. Z przyjemnością czytelnik zagłębia się w ten klimat.

Jeżeli podobał Wam się pierwszy tom „Action Comics” to drugi z pewnością przypadnie Wam do gustu. Akcji jest zdecydowanie mniej w porównaniu z pierwszym numerem, ale nie jest to wadą. Nie oszukujmy się, w pierwszym tomie było aż za dużo akcji. W pewnym momencie odczuwało się jej przesilenie. W drugim tomie na szczęście zostało to wyważone, a lekturę od pierwszej strony do ostatniej czyta się całkiem przyjemnie. Jestem przekonany do sięgnięcia po kontynuację.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.
Komiks do nabycia w internetowym sklepie Egmontu.

Recenzje pozostałych komiksów wydanych w ramach DC Odrodzenie.