Ray Palmer

5.00 avg. rating (99% score) - 2 votes

Ray Palmer jest jednym z bohaterów, którzy powstali w wyniku polityki DC z przełomu lat 50. i 60. XX wieku. Polegała ona na reinterpretacji postaci ze Złotej Ery komiksu i wprowadzaniu w ich przygody wątków fantastycznonaukowych przy rezygnacji z „realnych” i brutalnych przeciwników na rzecz kolorowych superłotrów, kosmitów albo potworów. Tak narodzili się Barry Allen, Hal Jordan, oraz pochodzący z kosmosu Hawkman, Katar Hol.

Palmer to odpowiednik innego Atoma, Ala Pratta. Pseudonim pierwowzoru jest dość przewrotny, bowiem charakterystyczne dla Ala były wątła budowa ciała i niski wzrost nadrabiane doskonałymi umiejętnościami walki wręcz, a później odpornością na promieniowanie radioaktywne. Atom Srebrnej Ery różni się od postaci sprzed lat. Jest naukowcem zawdzięczającym supermoce własnym badaniom nad soczewkami ze specjalnego meteorytu. Potrafi zmieniać swój rozmiar, a pomniejszony dysponuje siłą fizyczną większą niż u zwykłego człowieka.

Jak w przypadku wielu postaci DC, także i tu możemy mówić o zmienionym originie na potrzeby inicjatywy „The New 52”. Atom otrzymał nowy status i historię, aby pasował do nowocześniejszej i bardziej atrakcyjnej dla nowego czytelnika wizji komiksowego uniwersum. Prześledźmy obie bardzo ciekawe historie i przekonajmy się jak w obu przypadkach potoczyły się losy tego niepozornego bohatera.

Showcase #34

Autorami historii do październikowego „Showcase” z 1961 roku są Gardner Fox i Gil Kane, zaś redaktorem Julius Schwartz – inicjator wyżej wspomnianej polityki unowocześniania starych postaci. W zeszycie znalazła się geneza Atoma, oraz jego pierwsza przygoda, w której zmierzył się z teleportującym się liliputem z innej planety.

Opowieść zaczyna się w momencie, gdy naukowiec Raymond Palmer znajduje meteoryt będący fragmentem Białego karła. Uczony wykorzystuje kosmiczną skałę do stworzenia specjalnych soczewek. Przepuszczone przez nie promienie świetlne zmniejszają obiekty, na które padają. Mimo wielkich planów i motywacji Palmer nie może ominąć jednej przeszkody: każdy pomniejszony w ten sposób przedmiot po jakimś czasie eksploduje…

Zmęczony niepowodzeniami Ray postanawia udać się ze swoją dziewczyną Jean i grupą z klubu wędrówek krajoznawczych na wycieczkę do pobliskich jaskiń. Niestety wyjście z groty zasypuje się, a cała grupa zostaje uwięziona pod ziemią. Palmer postanawia wyruszyć na poszukiwania innego wyjścia. Jedyne, co znajduje, to niewielki otwór wysoko w sklepieniu jaskini. W akcie desperacji pechowy naukowiec postanawia wykorzystać soczewkę z Białego karła, zmniejszyć się, wejść na górę i za pomocą diamentu z pierścionka zaręczynowego dla dziewczyny powiększyć jedyną drogę ucieczki dla zwiedzających.

Licząc się z ograniczonym czasem maleńki Ray bierze się do dzieła. Zauważa, że mniejszy dysponuje większą siłą i zdobycie ściany nie jest problemem. Także wycinanie skały wokół otworu nie sprawia mu trudności. Jednocześnie nie dzieje mu się w tym stanie żadna krzywda i jego ciało nie eksploduje. Po powrocie do pierwotnego rozmiaru Palmer zauważa krople wody na soczewce. Przekonany o jej szczególnych właściwościach, po bezpiecznym powrocie do laboratorium kontynuuje eksperymenty. Kończą się one fiaskiem, co każe mu przypuszczać, że to jego własne ciało ma jakieś szczególne właściwości umożliwiające przetrwanie procesu zmiany rozmiaru. Ray Palmer postanawia wykorzystać ten fakt i kreuje postać Atoma. Jego odkrycie pozwala stworzyć nowego superbohatera.

Palmer, jako Atom pojawia się już w drugim komiksie w tym numerze. Na pierwszych kadrach widzimy przyjaciółkę Jean, która pracuje w banku. Pojawia się przed nią ludzik, który dokonuje kradzieży i znika. Dziewczyna zostaje oskarżona o przywłaszczenie pieniędzy i zwraca się o pomoc do Jean, która jest prawniczką. Zaintrygowany sprawą kasjerki Palmer postanawia pomóc w oczyszczeniu jej z zarzutów, jako Atom.

W laboratorium Ray testuje strój, który pojawia się na nim tylko wtedy, gdy ten jest zmniejszony. Nie ma on jednak czasu na śledztwo, ponieważ malutki złodziej zjawia się w pomieszczeniu. Rozpoczyna się walka, po której przybysz wyjawia swoje zamiary. Nazywa się Kulan Dar i jest kosmitą. Dzięki spożywaniu pierwiastka znanego nam, jako europ, może on teleportować się gdzie tylko chce. Niestety wskutek wypadku trafia na Ziemię, gdzie jest więziony przez drobnego przestępcę i zmuszany do kradzieży za pomocą specjalnego urządzenia. Kulan obiecuje złożyć zeznania przed sądem w zamian za europ potrzebny mu do podróży do domu, lecz natychmiast znika. Ray domyśla się, że Kulan Dar uciekł wbrew swej woli.

Dzięki pomocy małego kosmity Ray poznaje wygląd przestępcy, a następnie jego dane w kartotece policyjnej i książce telefonicznej. Tu Atom prezentuje swoją popisową sztuczkę. Dzwoni do bandyty, a następnie zmniejsza się i z pomocą kabli telefonicznych dociera do jego domu. Kulan i nasz bohater znów muszą walczyć, ale to Atom wychodzi ze starcia zwycięsko. Wszystko kończy się dobrze: kosmita pojawia się na rozprawie, niesłusznie oskarżona kasjerka zostaje oczyszczona z zarzutów, a winowajcę spotyka kara.

To, co jest najciekawsze w tym numerze „Showcase” to przedstawienie dwóch typów opowiadań, które były najpowszechniejsze w tamtych czasach. Geneza Atoma to typowa historyjka science–fiction, gdzie nauka ingeruje w codzienne życie. Pojawiało się wtedy wiele komiksów, w których bohatera ratował przypadek (tu soczewka i pierścionek w kieszeni) pozwalający na pokonanie przeciwności losu, bądź pozaziemskiego zagrożenia. Gdyby tylko była nieco dłuższa i dramatyczna, to dziś byłaby prawdziwym klasykiem.

Drugi komiks z kolei to klasyczna historia o superbohaterze. Mamy tu uczciwą osobę, którą trzeba obronić przed dziwnym i niegodziwym przeciwnikiem i bohatera w kolorowym stroju, z niesamowitymi mocami i determinacją do czynienia dobra. „Showcase” #34 to doskonałe studium rynku komiksowego po wejściu cenzurującego kodu komiksowego. Obie fabuły są całkowicie nierealne i bezpieczne, ale nie można im odmówić swego rodzaju uroku.

Docenili to czytelnicy. Atom stał się na tyle popularny, że otrzymał własną serię (potem dzieloną z Hawkmanem), oraz został członkiem Ligi Sprawiedliwych.

Batman/Superman #10

Na Prime Earth (Ziemi z The New 52 i Rebirth) Ray Palmer został przedstawiony, jako naukowiec pracujący dla organizacji SHADE, zajmującej się walką z paranormalnymi zagrożeniami. Naukowiec stworzył dla niej bazę, Ant Farm będącą niewielką bańką z pomniejszoną siedzibą w środku. Odwiedzający ją agenci byli pomniejszani w trakcie teleportacji do jej wnętrza. W dziesiątym zeszycie serii „Batman/Superman” Jeffa Lemire’a, Karla Kerschla i Scotta Hepburna z 2013 Ant Farm odwiedza Superman…

Człowiek ze Stali potrzebuje pomocy Ray’a. Batman zapadł w śpiączkę w obecności Supermana po przygodzie w kosmosie. Mroczny Rycerz został przebadany w Fortecy Samotności, gdzie Superman znalazł w jego krwi mikroskopijne zwłoki. Okazuje się, że w mózgu Batmana znalazło się niewielkie miasto. Palmer musi pomóc Supermanowi wydobyć je z głowy przyjaciela, nim ten umrze.

Ray wkłada charakterystyczny niebiesko-czerwony strój i wraz z Supermanem trafia do ośrodka snu Batmana. Bohaterowie lądują w dżungli otaczającej miasto. Jest ono statkiem kosmicznym zamieszkałym przez niewielkich kosmitów. Ray i Kal-El spotykają dwóch z nich. Obcy tłumaczą, że w jakiś dziwny sposób zboczyli z kursu, kapitan statku został zabity, a reszta załogi i mieszkańcy zostali niewolnikami dwóch dotychczasowych więźniów. W tym momencie herosów atakują Dr Smashammer i Titan Super Gladiator. Drugi z nich uszkadza pas zmniejszający Supermana i sam trafia do Fortecy, tuż obok śpiącego Batmana. Przekonany o tym, że nieprzytomny bohater jest królem tutejszego świata, postanawia go zabić i zająć jego miejsce.

Tymczasem Superman pokonuje Smashammera a Palmer pomniejsza miasto, aby umieścić je w Ant Farm, gdzie będzie bezpieczne. W tym momencie Batman budzi się i pokonuje Titan Super Gladiatora, a Superman i Ray opuszczają jego mózg przez nos. Bohaterowie żegnają się, a Palmer postanawia przyjąć pseudonim „Atom”.

Nowa geneza Atoma to z pewnością komiks lepiej narysowany, ale nie tak pomysłowy, jak odpowiednik z roku 1961. Motyw ze zmniejszaniem się i podróżą do ludzkiego ciała był wykorzystywany wielokrotnie w innych mediach, zwłaszcza w kreskówkach.

W serialu „Batman: Odważni i bezwzględni” mamy bliźniaczo podobny odcinek. Z tym, że do wnętrza Batmana trafiają Aquaman i Ryan Choi, inny Atom, a ich cel to wyplenienie z ciała Nietoperza złośliwego wirusa. Jest on ciekawy ze względu na fakt, że Aquaman kontroluje w nim białe krwinki jak wodne zwierzęta. To innowacyjny element i na pewno nie jedyny plus odcinka. Brakuje mi takiego podejścia w tym komiksie. Jako geneza komiks się sprawdza, ale nie jest godny aż takiej uwagi, jak poprzednio omówiony zeszyt „Showcase”.

Przypadek Atoma jest bardzo ciekawy. Zwykle przedefiniowane genezy starych postaci na obecne standardy są dużo lepsze od pierwowzorów. Wzbogacają charakter postaci, dodają nowe elementy, bądź intrygują i zachęcają do zapoznania się z postacią. Sam Atom nie jest zbyt popularny, ale jego debiut w „Nowym DC Comics” wcale mu nie pomaga. Myślę, że jeśli chcecie dowiedzieć się o Ray’u Palmerze jak najwięcej powinniście sprawdzić najpierw stary komiks. Jest pełen uroku i faktycznie wart uwagi. Z kolei nowa historia powinna stanowić zaledwie ciekawostkę.