29. MFKiG – Relacja

5.00 avg. rating (98% score) - 1 vote

Kolejna edycja Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier za nami. Niestety nie byłem na zeszłorocznej edycji, dlatego w krótkie relacji odniosę się do przebiegu festiwalu z dwóch lat wstecz. Czy było lepiej, czy gorzej?

Tegoroczna edycja odbyła się standardowo na Łodzi na Atlas Arenie. Jest to jedno z moich ulubionych miejsc, do którego ochoczo powracam. Uwielbiam klimat tego miejsca i świetnie zagospodarowana przestrzeń. Nic też dziwnego, że organizatorom udaje się wycisnąć maksymalnie z danego miejsca. Na przywitanie trafiamy do korytarzy wypełnionych ogromną ilością stoisk. Zdecydowanie w tym roku zobaczyłem znacznie więcej nowych stoisk że świeżymi tytułami komiksowymi. Nie będę jednak ukrywał, że moją uwagę przykuło stanowisko Egmontu, od której kolejny raz poznaliśmy zapowiedzi wydawnicze na kolejny rok. Fani DC Comics będą wniebowzięci.

Wśród wielu odwiedzających można usłyszeć, że kochają jak i zarazem nienawidziła MFKiG. Dlaczego? Odpowiedzi znajdziecie przemierzając górne korytarze, na których rozstawieni są wystawcy. Przyznaję, że udanie się tam z wypełnionym portfelem grozi znaczna utrata większości funduszy. Nie sposób odpędzić wzrok od otaczających nas promocji komiksowych czy innych gadżetów np koszulki lub figurki. Zdecydowanie hala wystawców jest obfitsza w zestawieniu z pozostałymi festiwalami o zbliżonej tematyce.

Prawdziwa wisienka na torcie znajduje się pośrodku hali. Tam rozmieszczona została główna scena otoczona sekcjami gejmerskimi. Na stoiskach nie znajdziecie premierowych nowości, lecz spędzicie miłe chwile przy tytułach angażujących do wspólnej rywalizacji. Pozdrowienia dla graczy przy stanowiskach Tekkena i Injustice 2 😉

Na głównej scenie działo się bardzo wiele. Najbardziej zachwycił mnie świetnie przeprowadzony konkurs Cosplay, którego tematyka była bardzo zróżnicowana. Nie zabrakło tu akcentu komiksowego. Na scenie pojawiła się trójka uczestników z tematyki DC Comics. Nie mamy możliwości zalinkowania do materiałów wideo, lecz z pewnością coś znajdziecie sprawdzając ich grupę – C-Sector Cosplay.

Niezapomniane wrażenia wyniosłem z tegorocznej listy gości specjalnych. Był to jeden z głównych powodów mojej wizyty na tegorocznej edycji. Najlepiej wspominam spotkanie z Brian Azzarello podczas wystawiania autografów. Nie mogłem nacieszyć się długim spotkaniem, kolejka do scenarzysty była na prawdę spora, lecz udało mi się wyciągnąć od niego kilka ciekawostek dotyczących jego przyszłych prac. Organizacja przy sferze autografów przebiegała zdecydowanie na medal.

Nie byłbym sobą, gdybym nie znalazł w tym wszystkim małego „ale”. Mam aż dwa. Część informatorów spisywała się w swojej pracy, lecz od części nie mogłem dowiedzieć się tak prostych informacji jak miejsce znajdowania się szatni. Nie do końca przekonany byłem odnośnie strefy gastronomicznej, gdzie brakowało ławek, aby na chwilę spocząć, przekąsić coś lub napić się. Pod tym kątem zdecydowanie lepiej przedstawiała się edycja z przed dwóch lat.

Tegoroczna edycję MFKiG wspominam bardzo dobrze. Liczne stanowiska, świetna sceneria, bogata ilość gości specjalnych – to wszystko i jeszcze więcej sprawiło, że wróciłem do domu ze smutkiem mając świadomość, że to już koniec. Na bieżąco śledzą listę gości i już nie mogę się doczekać, co przygotują dla nas organizatorzy w przyszłym roku!

Jeżeli interesuje Was lista laureatów festiwalowych nagród to koniecznie odwiedźcie oficjalną stronę festiwalu MFKiG.