Wonder Woman tom 4: Godwatch

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Greg Rucka i Wonder Woman? Brzmi jak przepis na dobrą historię. Podobnego zdania powinien być każdy czytelnik, który zapoznał się z historiami Rucki ukazanych w ramach DC Deluxe. Niestety wydana seria w ramach DC Odrodzenie nie unosi dawnej poprzeczki. Czy tak samo jest w przypadku czwartego tomu?

Na początku warto przybliżyć, kiedy tak właściwie rozgrywa się akcja, ponieważ nie jest ona bezpośrednią kontynuacją trzeciego tomu. Akcja kontynuuje wątki zaczęte w drugim tomie, odwołując się przy okazji do pewnych wątków poruszonych w pozostałych. Brzmi nieco zawile? Nic strasznego. Dalej będzie już z górki.

Najważniejszym punktem historii jest Veronica Cale, który jest zarazem najmocniejszą zaletą historii. Twarda przeciwnika Wonder Woman, która po trupach dąży do celu. Nie straszni są jej nawet bogowie z greckiego panteonu, których potrafi traktować z góry. Początkowo Veronica przedstawiona jest jako przeciwnika Wonder Woman, której uzasadnienia nie znamy. Wiemy, że o coś ma do niej żal i najchętniej utarłaby amazonce nosa. Im dalej w las, tym lepiej poznajemy Veronicę, której historia jest bardzo interesująca, a powody stojące za jej żalami racjonalne.

Im dalej zagłębiamy się w historię, tym bardziej zmienia się pole bitwy. Okazuje się, że głównym celem Veronicy nie jest Wonder Woman, a grecy bogowie, którzy za cel obrali wyspę amazonek. Veronica nawiązuje niecodzienne sojusze np. z Cheetah (przybliżony zostaje również jej geneza), które relacje są interesujące. W tym wszystkim na bok zostaje odstawiona Wonder Woman, której rola jest niezauważalna.

Ogromnym minusem jest brak pewnego wątku, który zobrazowałby, co dokładnie przyczyniło się do sfinalizowania rozgrywki toczonej pomiędzy Veronicą, a bogami.

Dodatkowo w komiksie przybliżona została historia pierwszego spotkania trójcy. Luźna, mało ambitna historia, z której nie wynika nic więcej, no poza jedną czy dwoma humorystycznymi scenami.

Polecam wszystkim lekturę czwartego tomu „Wonder Woman”. Nie ze względu na postać Wonder Woman czy fabułę, ale przez wzgląd na świetnie rozpisaną postać Veronici Cale. Takie przygody czarnych charakterów zawsze czyta się z zapartym tchem, a w trakcie czytelnik łapie się na tym, że nie jest pewny komu ostatecznie kibicować.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.
Komiks do nabycia w internetowym sklepie Egmontu.

Recenzje pozostałych komiksów wydanych w ramach DC Odrodzenie.