Wielcy Bohaterowie Disneya: Wujek Sknerus (Opinia)
„Wielcy Bohaterowie Disneya: Wujek Sknerus„? Pięknie wydane najlepsze historie Sknerusa!
Ten komiks można określić mianem „best of Sknerusa”, ponieważ stanowi zbiór nie tylko najlepszych, ale również najważniejszych historii o jednej z najbardziej charakterystycznych postaci kaczej popkultury! Odpowiada za nie dwójka ikonicznych twórców: Carl Barks (twórca Sknerusa McKwacza) oraz Don Rosa, który mistrzowsko rozwinął lore postaci, sięgając do jej przeszłości i konsekwentnie ją rozbudowując. Oczywiście część tych historii można znaleźć w Gigantach czy innych zbiorach, jednak nie brakuje tu także materiału, który jest nowością. Całość została ułożona w taki sposób, by poza rozrywką i humorem pokazać, jak zmieniał się styl obu autorów, jak z biegiem lat ewoluował sam Sknerus oraz w jaki sposób kształtowały się jego najbardziej charakterystyczne cechy (dosłownie połączenie przyjemnego z pożytecznym!).
Szczególnie interesujące jest obserwowanie, jak bohater z czasem nabierał swojego ikonicznego wizerunku: od elementów garderoby, przez zmiany charakteru, aż po pojawianie się postaci drugoplanowych, które na stałe wpisały się w jego otoczenie. To potężna dawka wiedzy, która dla mnie (jako fana Sknerusa) stanowi jedną z ważniejszych pozycji, do których chętnie będę wracał, by się odprężyć i odświeżyć sobie pamięć. Tym bardziej że twórcy pozwalali sobie w tamtym okresie na naprawdę wiele. Sknerus często miał „coś za uszami”, jednak sposób, w jaki osiągał swoje cele, imponował zamiast zrażać. Doskonałym przykładem jest historia, w której zostaje królem (jedna z moich ulubionych), gdzie Barks umiejętnie wplata elementy współczesnego świata i bawi się skomplikowaną terminologią urzędową, tworząc opowieść o dużym rozmachu.
Bardzo dobrze prezentuje się również samo wydanie komiksu. Rysunki zachwycają intensywnymi barwami na kredowym papierze, a twarda oprawa z solidnym klejeniem bez problemu utrzymuje ponad 400 stron. Na uwagę zasługuje także bogata warstwa dodatkowych materiałów, z którymi można spędzić od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu minut. Na wstępie znajduje się rozbudowana przedmowa, nadająca szerszy kontekst zarówno postaci Sknerusa, jak i samemu zbiorowi, a każdą historię poprzedza dwu- lub trzystronicowy wstęp omawiający inspiracje twórców oraz zmieniające się nastroje i realia epoki. Podobną rolę pełni obszerny wywiad zamieszczony na samym końcu tomu. Cenne i dobrze podane źródła wiedzy, dzięki którym można więcej wyciągnąć z poszczególnych historii, wyłapać rożne odniesienia. Wyłącznie przeszkadzały mi streszczenia fabuł umieszczone w każdej przedmowie, ponieważ często odbierały one element zaskoczenia. Na szczęście łatwo było te fragmenty pominąć, dzięki czemu można uniknąć spoilerów i w pełni cieszyć się lekturą.
Dziękuję Egmont za komiks. Wydawnictwo nie miało wpływu na opinię i tekst.

