Przygotowanie Manu Bennetta do Deathstroke’a

Manu Bennettowi należy się szacunek za jego występ Deathstroke’a w „Arrow”. Nie tylko pod kątem genialnej roli, ale i odegrania większości scen samemu!

Bennett słynie z osobistego odgrywania (większości) scen kaskaderskich. Nie inaczej było w „Arrow”. Ale… przytaczając jego wypowiedzi z konwentów… aktor miał spore problemy – maska ograniczała mu widoczność, więc często wpadał na różne rekwizyty. Musiał na pamięć uczyć się liczby kroków, przestrzeni, żeby „nic się nie wydarzyło”.

Aż chciałoby się to zobaczyć na własne oczy!
źródło: Collider