Nightwing Annual 2024

Tęsknicie za szpiegowskimi klimatami z „Grayson”? Koniecznie sprawdźcie Annual „Nightwing” z tego tygodnia!

Wrażenia z komiksu

Pomimo że fabuła „Annual” koncentruje się na przeszłości Bea, komiks odgrywa kluczową rolę jako dopełnienie losów Nightwinga – od serii „Grayson” w New52 aż po najnowsze wydarzenia. Z jednej strony dostajemy zgrabnie skonstruowaną opowieść szpiegowską, pełną akcji i niespodziewanych zwrotów akcji. Przedstawia rozwój Bea od osieroconego dziecka do doświadczonej agentki Spyral, świetnie wpisując się w atmosferę „Grayson”. Kreacja tej postaci została wzbogacona o nowe cechy, takie jak niezależność i charakter, co czyni jej obecność w świecie Nightwinga bardziej przekonującą i wartościową – polubiłem Bea po tym komiksie, wcześniej była mi obojętna. Szczególnie podobało mi się, jak autor umiejętnie wplótł historię Bea w ramy narracji „Nightwing”, co przyniosło nowe informacje o świacie DC i rozszerzyło kontekst znanych wydarzeń np. stosunek Spyral do Nightwinga po przyjęciu tożsamości Rica.

Z drugiej strony otrzymaliśmy emocjonalną historię o życiu Bea. Przedstawiona zostaje rodzinna tragedia, która kształtuje jej życiowe cele (skąd to znam?), oraz dokładnie opisana jest jej relacja z Ricem (Dickiem) – od początków, przez rozwój, aż po wpływ ich rozstania na życie Bea. Historia jest dobrze zbalansowana, trzyma w napięciu mimo przewidywalności z racji znajomości losów postaci (run Taylora), a jednocześnie sprawnie integruje nowe fakty z kanonem. Jest to znacznie lepsze wprowadzenie postaci do życia Nightwinga w porównaniu do nagle dodanego „pirackiego” wątku przez Taylora, który nie do końca oddał rodzinne konflikty i był zbyt oderwany od klimatów serii. Nie brakuje banałów czy schematów popularnych dla powieści szpiegowskich (np. afera wokół tożsamości Revenant), ale zostały one dobrze napisane i wykorzystane w historii.

Streszczenie komiksu

Opowieść o Bea rozpoczyna się od tragedii – zostaje osierocona po wybuchu łodzi, na której była z matką. Zostaje przygarnięta przez Kwatermistrza, a następnie dołącza do agencji Spyral, gdzie zdobywa umiejętności szpiegowskie. Wykorzystując swoją karierę w Spyral, Bea odkrywa prawdę o śmierci swojej matki, za którą stał ktoś używający pseudonimu Revenant. Śledztwo prowadzi do KGBeasta, który okazuje się zamieszany w sprawę, gdyż matka Bea była podwójnym agentem – dla Checkmate i Spyral. Bea zostaje przydzielona do obserwacji Rica po tym, jak zostaje postrzelony przez KGBeasta. Misję przyjmuje w nadziei na możliwość konfrontacji z zabójcą swojej matki. Zbliżenie do Rica kończy się romansowym związkiem, który zostaje przerwany, gdy Nightwing odzyskuje swoje wspomnienia. Konfrontacja Bea z KGBeastem ujawnia, że prawdziwym Revenantem jest ktoś inny. Podczas przemowy Dicka, Bea zostaje postrzelona przez Revenanta, za którym kryje się Carmen, jej zwierzchniczka i przyjaciółka matki. Bea pokonuje Carmen i przekazuje ją w ręce prawa.