James Gunn wytłumaczył, dlaczego Luthor z DCU nie jest tak sprytny, aby domyśleć, się, że Clark Kent = Superman nawet mając w posiadaniu jego klona. Podał 3 argumenty:
- Luthor nie zakłada, że Clark ma tajną tożsamość, bo uważa go za obcego z zamiarem podboju ziemi.
- Okulary Supermana mają właściwości hipnotyczne, przez które każdy uważa go za inną osobę
- Luthor jest geniuszem do tego stopnia, że umykają mu błahe rzeczy.
No nie powiem, jakiś sens mają te argumenty, choć nie czuje się nimi kupiony. Mam wierzyć, że Luthor, ten przegeniusz, nawet dla czystej formalności nie sprawdziłby DNA Supka w jakiejś bazie? Tu aż się prosi o scenę z lat 90., kiedy system Luthora powiązał Supermana z Kentem na podstawie różnych czynników, ale Łysy to olał nie dowierzając, że Supermanem mógł być ktoś tak zwyczajny.
Wyjątkiem jest dla mnie drugi powód. Najsensowniejsza odpowiedź, choć byłem pewny, że ten tekst o okularach w „Superman” to był durny żarcik. Jednak nie! Ale nie potrzebowałem aż takiej kombinacji z nimi. Wierzę w klasyczne niedomówienie, od kiedy mój półroczny syn uważa mnie za obcego, kiedy zakładam okulary
A przy okazji dorzucam zakulisową foteczkę Luthora, którą Gunn wrzucił na IG kilka dni temu!
źródło niusa: Threads

