Kiepskie wyniki „Supergirl”

„Supergirl” radzi sobie… kiepsko w kinach!

„Supergirl” zarobiła w USA około $38mln w weekend otwarcia, na pozostałych rynkach $30mln, co łącznie daje $68mln. Jest to wynik poniżej pierwszych prognoz, kilkukrotnie niższy od jej kuzyna „Superman”.

Do tego wypada przypomnieć o mieszanym odbiorze filmu, plasując go w ogólnym rozrachunku na średniaczka z pelerynami na pierwszym planie – 56% na Rottenie z opinii krytyków i 76% z opinii od widzów; 49 metascora i 4.7 od widzów na Metacritic; B- na CinemaScore.

Głos w tej sprawdzie zabrał Peter Safran, który bez zbędnego czarowania przyznał, że odbiór i zarobek filmu nie spełniają ich oczekiwań, ale nadal „Supergirl” to element ich dłuższej strategii, prócz tego są świadomi, że publika straciła zaufanie do filmów DC ostatnimi latami i będą chcieli je odbudować.

Wyniki są jakie są, trudno. Grunt, żeby ekipa wyciągnęła wnioski i przełożyli to na kolejne projektu DCU skoro jesteśmy na jego początku. Ale wypowiedź Safrana chyba nie pozostawia złudzeń, że wynik „Supergirl” nie zakończy tego uniwersum, nie będzie kolejnego resetu w najbliższym czasie. Jakoś Marvel, Star Wars i inne franczyzy przeżyły średnie tytuły i mają się dobrze.

źródło niusa: Boxofficemojo, Rotten Tomatoes, Metacritic Gunnverse