The Flash #34 (Opis, opinia) – Wally odkrywa nowe moce!

Flash odkrywa nowe moce! Czyli ciekawy kierunek rozwoju Wally’ego od „The Flash #34”.

Po kłopotach w Central City przyszedł czas, żeby pochylić się nad mocami Wally’ego, które w ostatnim czasie zaczęły zmieniać się. Od teraz speedster jest w stanie przewidzieć przyszłość…

…czy raczej oszacować ją z dużym prawdopodobieństwem! Wally’ego nawiedzały różne przebłyski najbliższych wydarzeń, a zagadkę zaczął analizować Mr Terrific. Geniusz twierdzi, że mózg Wally’ego potrafi szybciej gromadzić i przetwarzać zebraną wiedzę z doświadczeniami, a na ich podstawie układa scenariusze z wysokim progiem skuteczności.

No i coś było na rzeczy, bo Wally dość skutecznie (i zabawnie, na swój sposób) poprowadził rozmowy z Groddem, który zebrał armię małpek do zniszczenia Central City. Z kolei Mr Terrific chciał wykorzystać moce Wally’ego do przewidywania pogody, co już poszło mniej skuteczniej.

I to kolejny raz, kiedy muszę pochwalić run Northa. Serio, scenarzysta ma proste, ale dobre pomysły na Wally’ego sięgając do sensownych punktów, dobrze sprzedać je i stworzyć z tego właściwy kierunek rozwoju postaci. We wszystkim czuje klimat Wally’ego, dlatego poza fajnymi koncepcjami potrafi przemycić luz, humor, ogólny optymizm, na których można się odprężyć, dobrze bawić, nawet piwko otworzyć do czytania.

JESTEM MEGA ZADOWOLONY Z TEGO RUNU JAKO WIELKI FAN WALLY’EGO! Na pewno to kilka poziomów wyżej od tego, co pokazywał Spurrier z naciskiem na przedziwne zakończenie jego historii (wątek z klonami i wojną, trzeba to wyprzeć z pamięci…).