Moje przygody z Supermanem – Sezon 3, odcinek 7
Zeszłotygodniowy „Moje przygody z Supermanem” jest jednym z najbardziej szalonym całego serialu, jeśli chodzi o ton historii i wydarzenia.
Odcinek pełni rolę odskoczni od głównej fabuły, co mocno stopuje główny trzon, ale nawet w tym momencie można znaleźć ważne elementy dla postaci m.in. zmieniające się zachowanie Olsena, kiedy jest zderzony z inną wariacją losów swojego świata; Clark nabierający krzepy będąc pozbawionym mocy; dojrzewanie Lois, która (bardzo)powoli staje się mniej irytująca (ale nadal nie ma sobie równych).
Końcowy cliffhanger świetny. Robi zainteresowanie, stawia zagadkę wyprowadzającą fabułę. Pierwsza myśl widząc drugą postać – Jon doczekał się siostry co by sygnalizowała wpływ jego działań w teraźniejszości na zmianę biegu wydarzeń; druga myśl – Jon doczekał się klona, co współgrałoby ze sceną w jakiej widzieliśmy go po raz ostatni czyt. schwytał go Luthor, a wątek klonów Supka był obecny w tym sezonie.

