5 rocznica „Superman & Lois”
Pięć lat temu miał premierę „Superman & Lois”!
Na dziś to moja ulubiona produkcja o Supermanie, zdecydowanie najlepsze co przyniosło Arrowverse. To właśnie tu znalazłem eSa, którego pokochałem z komiksów „DC Rebirth” (od superbohatera po rodzinnego gościa, godzącego jedno życie z drugim), a Tyler Hoechlin potrafił to wszystko pokazać jak należało – yep, TO MÓJ SUPERMAN!
Serial to przede wszystkim wciągająca obyczajówka z dobrą obsadą, wieloma emocjami, porządnymi efektami specjalnymi (jak na ramy budżetowe The CW). Nie zabrakło to nie tyle serducha do Supermana, świata DC, co kreatywnego podejścia do każdego elementu – znane motywy, ale przedstawione tak, żeby było tu mnóstwo autorskiego podejście m.in. problemy zdrowotne Lois (mistrzowsko zagrane przez Bitsie Tulloch), zaskakujący portret Luthora z latami na karku (ile dobra wycisnął Michael Cudlitz w tej roli!), po genialne opracowanie wątku Bizzaro i Doomsdaya (WOW!).
Zdecydowanie to niedoceniany serial. Zasługuje na większy rozgłos, bo to, co tu zrobili zasługuje na niejedną nagrodę!

