Debiut Absolute Poison Ivy („Absolute Batman #17”)
Absolute Poison Ivy zadebiutowała w „Absolute Batman #17” z zeszłego tygodnia. Debiut jak najbardziej udany!

Fajna historia (podkręcona wersja „The Last of Us” jeśli chodzi o zagrożenie), na kilku stronach udało się retrospekcjami stworzyć profil Ivy odpowiedni do klimatów uniwersum (wraz z podbudowaniem sytuacji), wygląd Ivy (z całym jej arsenałem) dowozi w 100% (wbrew obawom po pierwszych okładkach) – konkretna mieszanka człowieka z rośliną (sam widok wykręca kichy w żołądku), a do tego dochodzą poboczne historie z mega intrygującą końcówką (Martha Wayne i Trybunał Sów?!).
Za nami 17 zeszytów serii i ani przez moment nie czuć pójścia na łatwiznę, nudy, wtórności jak w przypadku serii o WW i Supermanie!

