Nowa rola Guya Gardnera w Korpusie (Green Lantern Corps #14)

Rozpoczął się nowy rozdział w Korpusie Zielonych Latarni wraz z premierą 14. zeszytu „Green Lantern Corps”…

…i najlepszym elementem nowego rozdania jest rola Gardnera czyli Wszechobecnego, który jako jedyny widzi dziecięce (odrodzone) wersje podmiotów spektrum emocjonalnego (urocze!).

Chłop jest najmniej odpowiednią osobą do takiej roli, a zarazem nikogo innego sobie w niej nie wyobrażam. Konwencja religijna jest ogrywana z jajem dzięki jego uosobieniu, a niezłą odmianą jest pokazanie Guya od ogarniętej strony niż typowego nerwusa. No i wątek szybko przechodzi do konkretów – Gardner kompletuje ekipę (po jednej latarni z każdego rodzaju) i lecą do zapomnianego sektora, żeby rozwikłać tajemnicę z podmiotami, a tam zostają zaatakowani przez Manhunterów kierowanym innym źródłem energii.

Zaczyna się fajnie, czuć powiew świeżości, a zarazem sporo z klimatu wczesnych przygód, zobaczymy jak się to rozkręci