Okładki „Hellblazer” w serialu „Constantine”

Warto wytężyć wzrok podczas drugiego odcinka „Constantine”, bo można zobaczyć okładki z „Hellblazera”!

Chodzi o rysunki stworzone przez Z, nową postać w serialu, która wizjami podążała za Constantine nie znając go wcześniej. Dziewczyna szkicowała Johna w różnych sytuacjach – jej pokój jest zawalony jego rysunkami i tu wchodzi zajebisty easter egg!

Część rysunków Johna to ujęcia z pierwszego odcinka, a część… prawdziwe okładki do wybranych zeszytów „Hellblazera” (część z nich znajdziemy w opasłych tomach wydanych przez Egmont).

Sprytnie wykonany easter egg. Na dodatek nie jest to ładna, popkulturowa potrawka sycąca takich nerdów jak my, ale i nawiązanie do komiksów, z których twórczy czerpali klimatem, szukali inspiracji.

Jeśli chodzi o wrażenia z tego odcinka to są one mniej intensywne względem pierwszego (mniej tu mocniej, mrocznej treści), ale nadal oglądanie jest przyjemne z trzech powodów: Constantine super działa solo w polu; interesującą postacią jest Z; świetnie ujeto jak demoniczni potrafią być „zwykli ludzie” (no i dobrze poprowadzono za nos w pole, kulminacja zaskakuje!).