Absolute Batman #23 (Opinia, opis) – Debiut Clayface!
W „Absolute Batman #23” zadebiutował Clayface!
I CO TO BYŁ ZA DEBIUT! Zaczęło się od niepozornej gadki, która lekko przekombinowała m.in. wątek Marthy. Ale potem przeszliśmy do mięska, czyli do starcia Batmana z Clayface’m, kiedy Nietoperz spotkał się z Timem i Jasonem, żeby nawiązać sojusz.
Zdecydowanie Snyder z Dragottą wrzucili szósty bieg, bo dali nam najbardziej potworną wersję Clayface’a jaką można było wymyśleć (body horror na pełnej, dodatkowo creepy kiedy Gliniak powtarza zdania Batmana). Walka była dobrze przemyślana, kreatywnie bawiono się zdolnościami Gliny, a jej zakończenie… no zdecydowanie nie spodziewałem się, że poziom dramaturgii oprze się na kolejnych ofiarach w Gotham!
Przedstawienie Clayface sugeruje, że będzie on potworem sterowanym przez Stracha na Wróble, co zupełnie mi nie przeszkadza. W tej formule jest jeszcze bardziej przerażający!
źródło okładek: League of Comic Geeks

