The Fury of Firestorm #5 (Opis, opinia) – Znamy intryganta!

Całe szczęście, że „The Fury of Firestorm” zostało przedłużone, bo zwrot akcji z 5 komiksu…

*UWAGA NA SPOILERY*

…aż się prosi o dłuższy rozwój akcji zamiast zamknięcie tego w jednym zeszycie. Okazuje się, że Stein knuł nie tylko przy genezie Firestorma, ale odpowiada nawet za obecny stan sytuacji! Świadczy o tym ostatni panel, na który Firestorm kłania się dziadowi! Totalne zaskoczenie, wątpię że ktokolwiek to obstawiał, zwłaszcza że cały numer był kierowany ku rozwiązaniu akcji (tak napisany z wykorzystaniem Firehawk, że łezka w oku zakręciła się).

Lemire rozpisał tu historię z potencjałem na komiks roku, że aż dziwi brak nacisków redakcji na napisanie evenciku wokół tego (całe szczęście, idealnie gra to jako zamknięta historia).