Superman/Batman: Wrogowie Publiczni

Superman/Batman: Wrogowie Publiczni

Minęło parę miesięcy od premiery Batman v Superman: Dawn of Justice”. Film mocno podzielił fanów na zachwyconych produkcją, jak i tych, którzy są rozczarowani. Zapomnijmy na moment o filmie. Cofnijmy się 2 miesiące przed premiera owej produkcji. Na półkach sklepowych wylądował pierwszy tom serii “Superman/Batman”.

Od ponad 75 lat obserwujemy zagorzałą przyjaźń pomiędzy Supermanem i Batmanem. Dwójka najsłynniejszych bohaterów nie jest wzorowym przykładem przyjaźni. Od wielu lat łączy ich wzajemne zaufanie. Mogą na siebie liczyć w każdej sytuacji. Medal ma dwie strony. Mimo zaufania, każdy obserwuje plecy drugiego. Superman nie pochwala metod Batmana, natomiast Bruce jest przygotowany na ewentualny bunt Clarka przeciwko ludzkości.

Przyjaźń dwójki bohaterów była inspiracją dla Jeph Loeba przy stworzeniu serii “Superman/Batman”. Akcja rozgrywa się w czasach, kiedy Lex Luthor zostaje prezydentem USA. Świat stoi na krawędzi nowego niebezpieczeństwa. Do ziemi zbliża się asteroida. Lex natychmiast oskarża Supermana o nadciągające zagrożenie. Zmianie ulega opinia publiczna o bohaterze. Za głowę Człowieka ze Stali zostaje wyznaczona ogromna kwota pieniężna, która jest niezłym wabikiem dla wszystkich super-przestępców. Superman łączy siły z Batmanem, aby odeprzeć atak hordy przestępców i uratować świat przed katastrofą.

Najmocniejszą stroną komiksu jest ukazanie relacji Supermana i Batmana. Sposób narracji przybliża odczucia i przemyślenia każdego z bohaterów. Każdy z nich wykazuje się odmiennym poglądem na sytuację. Rozbieżność zdania nie wpływa negatywnie na ich relację. Potrafią zawsze dojść do kompromisu, nawet jeśli sytuacja wydaje się z góry przesądzona. Autor porwał mnie porównaniem genezy bohaterów. Nie był to zwyczajny zabieg, który miał przybliżyć czytelnikowi ich dzieciństwo. Jeph skupił się na ukazaniu jak najwięcej wspólnych cech w najbardziej traumatycznej chwili ich życia.

Mieszane uczucia mam wobec pozostałości. Jeph wprowadził mnóstwo genialnych motywów, które nie zostały w pełni wykorzystane. Jednym z nich jest ogromna gama bohaterów, którzy pojawili się w komiksie. Nie jest to mocna strona komiksu. Drugoplanowość super-przestępców i bohaterów została sprowadzona do epizodycznych ról. Szkoda, ponieważ autor mógł lepiej rozbudować konflikt i rozwinąć historię o kilkanaście dodatkowych stron.

Wątek fabularny od początku narzuca szybkie tempo akcji. Osobiście wolę wolniejsze budowanie klimatu, ale nie przeszkadzało mi to. Niekiedy występowała chaotyczność w opowiadanej historii. Mnogość dymków na niektórych kadrach nie pomagała temu. Część czytelników może się zrazić lub zwyczajnie pogubić w opowiadanej historii.

“Superman/Batman: Wrogowie publiczni” ma mocne i słabe strony. Mogę go szczerze polecić. Dobrze bawiłem się przy omówionym tytule. Pozycja jest warta uwagi, głównie przez wzgląd na przybliżoną relację Supermana i Batmana. Jeph w sposób wyjątkowy przybliżył czytelnikowi relację bohaterów, których przyjaźń trwa o wielu, wielu lat.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.
Komiks do nabycia w internetowym sklepie Egmontu.