Batman. Pogromca sprawiedliwości. Tom 2
Pierwszy tom mangi o Batmanie zrobił na mnie pozytywne wrażenie, co skłoniło mnie do sięgnięcia po kolejną część. Moje oczekiwania do interpretacji Batmana zostały spełnione, a drugi tom okazał się być nawet lepszy niż pierwszy! Dlaczego?
Drugi tom jest kontynuacją historii rozpoczętej w pierwszej części. Detektyw wraz z Dickiem Graysonem rozpoczynają śledztwo w sprawie zabójstwa rodziny Wayne’ów sprzed lat, które może być powiązane z obecnymi morderstwami w Gotham. Jednocześnie, zaniepokojony potencjalnym zagrożeniem ze strony Supermana, Batman przygotowuje plan awaryjny.
W przemyślany sposób twórcy rozwijają główną linię fabularną opartą na motywach detektywistycznych. Akcja toczy się powoli, bohaterowie metodycznie zbierają poszlaki, analizują dowody i odkrywają nowe fakty, które prowadzą do odkrycia związków między różnymi wątkami. Twórcy umiejętnie odświeżają znane motywy z uniwersum Batmana, wprowadzając oryginalne zmiany (np. zmiany w relacjach między bohaterami), co przekłada się na świeżą i zaskakującą historię, gdzie elementy układanki zostały sensownie połączone.
Nie pasował mi wątek z Supermanem, który wydaje się być nieco wymuszony. Chociaż stworzono solidne podstawy do ukazania potencjalnego zagrożenia ze strony Supermana, które mogłoby interesująco wpłynąć na mangowy świat, to jednak bohaterowie zdają się mieć inne priorytety, które utrudniają logiczne wplecenie tej konfrontacji w historię. Sensowniejszym rozwiązaniem byłoby skoncentrowanie się na jednym kluczowym wątku, zanim przejdzie się do superbohaterskich walk.
Rysunki w „Batman. Pogromca Sprawiedliwości tom 2” utrzymują poziom z pierwszej części. Ilustracje pięknie oddają dynamikę scen akcji i budują odpowiedni nastrój, od mrocznego do epickiego. Postacie i architektura są starannie wykonane, jednak niektóre puste przestrzenie, zwłaszcza te z rozległymi wnętrzami i nielicznymi meblami, rzucają się w oczy.
Dziękuję wydawnictwu Egmont za przekazanie komiksu do recenzji. Wydawnictwo nie miało wpływu na opinię i post.

