Batman Detective Comics – Droga do zagłady. Tom 6

Czy Gotham pozbierało się po Wojnie Jokera? Jakie nastroje panują nad przedmieściach? Tego dowiecie się z 6 tomu serii „Detective Comics” zatytułowanej „Droga do Zagłady”.

Akcja czerwcowej nowości od wydawnictwa Egmonta rozgrywa się bezpośrednio po Wojnie Jokera (polskie wydania: 5 tom „Detective Comics” + 3 tom „Batman”). W mieście pojawia się nowa zamaskowana postać, Zwierciadło, podburzająca tłumy przeciwko zamaskowanym mścicielom. Intencje Zwierciadła pokrywają się z funkcjonariuszem Nakano, aktualnie ubiegającego się o stołek burmistrza Gotham. Mściciele nie mają łatwo. W międzyczasie do Gotham powraca Damian. Chłopak sięga po księgę z zapiskami nierozwiązanych spraw z przeszłości Batmana. Za cel obiera konkretną pozycją. Dlaczego? Dowiecie się tego w trakcie czytania, całość będzie uatrakcyjniona powrotem pewnego popularnego łotra.

Jestem troszkę rozczarowany lekturą. Masa świetnych pomysłów wprowadzonych przez Tomasiego, z dobrą realizacją w trakcie, zawodzącą w finalizacji. Zwierciadło miał słuszne powody działań, przekonującą strategię, niestety jego motyw ginął w tle przez rysowników nie potrafiących właściwie zwizualizować materiału kostiumu – zamiast lustrzanego odbicia wyszedł biały materiał łudząco przypominający Mr. Knighta z konkurencyjnego wydawnictwa. Tak szybko jak udało się wprowadzić postać, tak jeszcze szybciej zniknęła z kart komiksu pozostawiając po sobie litry niedosytu. Dlaczego? Postać totalnie obca dla czytelnika, zabrakło istotnych szczegółów z jego historii, czegokolwiek.

Agresywne nastroje w Gotham, wywołane działaniami Zwierciadła, są przekonującym motywem wynikającym z dotychczasowym akcji. Nie tyle konsekwencja „Wojny Jokera”, co wieloletnich walk dobra ze złem. Nic dziwnego, że nastroje są bronią w kampanii politycznej Nakano. Postaci fajnie przedstawionej w komiksie. Zdeterminowany, konkretny gość z jasno określonymi celami, unikający wsparcia finansowego od osób powiązanych z mścicielami. Więcej takich osób u władzy. Co wypadło źle? Brak konkurentów do stołka u władzy.

Lepiej wypadł wątek Damiana pokazujący nam jak bardzo dojrzała postać pod wpływem ostatnich wydarzeń. Damian działa zdeterminowany w konkretnym celu. Dlaczego? Zabrakło uargumentowania tego. Nie przeszkadza mi to, jestem na bieżąco z wydarzeniami w świecie DC, więc ogarniam to i owo, potrafiąc domyśleć się pewnych faktów. Czytelnik nie siedzący głęboko w świecie DC? Niekoniecznie.

Materiały dodatkowo są w całości poświęcone fenomenalnym alternatywnym okładkom w wykonaniu Lee Bermejo. Jeden z moich ulubionych rysowników, którego pracami każdorazowo zachwycam się.

6 tom „Detective Comics” jest nierównym komiksem. Album bazujący na ciekawych koncepcjach, które zawodzą na pewnym etapie pisania. Jest ok, dupy nie urwało, ot co.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego. Komiks możecie nabyć w internetowym sklepie Egmontu.