DC All-In Alfa i Omega & Liga Sprawiedliwości Bez granic tom 1 (Opinia)

Oficjalnie wchodzimy w nową linię wydawniczą wraz z Egmont, czyli DC All-In!

Bardzo lubię te linię, doceniam z wielu powodów. Oby do Polski trafiło jak najwięcej fajnych serii, które najlepiej to oddadzą wartość tej linii.

Wracając do tematu… „Alfa i Omega” to wprowadzenie w główne kontinuum pokazujące m.in. narodziny Absolute Universe. Krótka, zamknięta, ale w pełni angażująca historia z soczystą akcją (walka z Darkseidem ma kopa), w której wszystko jest dokładnie wyjaśnione prostym językiem, nie brakuje przy tym emocji (losy Booster Golda to prawdziwa mieszanka – od wzlotu po upadek).

Fajnym mykiem wydawniczym jest odwrócenie komiksu i zaoferowanie drugiej krótkiej, zwięzłej ale mocniejszej w przekazie historii pokazującej drogę Darkseida do TEGO punktu. Szybka przejażdżka po uniwersum pokazująca jego bogactwo, dopełniająca pierwszą historię, pokazująca Darkseida od badassowej strony.

„Alfa i Omega” nie jest obowiązkową lekturą, ale polecam rzucić na nią okiem – jedno z mocniejszych wprowadzeń, do tego dużo wiedzy (a tę lubię kolekcjonować w kontinuum).

No i mamy jeszcze pierwszy tom Liga Sprawiedliwości Bez Granic od debeściackiego zespołu kreatywnego – Waid i Mora. To w pełni czytelne, nowe rozdanie, pokazujące zupełnie nowe podejście do Ligi, która zaczyna działać w większym składzie, globalnie, przeciwko różnym problemom. Choć podejście jest epizodyczne, to kryje się za tym pewien twist napędzający wydarzenia, zestawienia bohaterów są na tyle nieoczywiste, że udało się uchwycić twórcom fajne akcje czy pojedyncze chwile (okazja, żeby zobaczyć w działaniu dawno niewidziane twarze, ale… w niespecjalnie dużych wyzwaniach, które zapamiętałem – właściwie takich brak). Dalej seria „trochę” się rozmowa, ale start jest.

Oba komiksy rysował Mora, a kto zna jego prace, to wie, że warto inwestować każdą złotówkę. Artysta czyni cuda, każdy jego panel jest doskonały, do tego ma niesamowite tempo pracy. Od jego stylu odstają rysunki historii Darkseida (inny artysta), co było dobrą decyzją – styl pasuje do klimatów historii (mroczny, brudny, brutalny).

Dziękuję Egmont za komiksy. Wydawnictwo nie miało wpływu na opinię i tekst.