Czy zobaczymy Batmana w filmie „Clayface”? (TEORIA)

Oficjalnie nic się nie zmieniło w tej kwestii: Batman zadebiutuje w „The Brave and the Bold”; Batman nie pojawi się w „Clayface”. Ale są to stanowiska ogłoszone kawał czasu temu (pierwsze 31 stycznia 2023 roku; drugie w grudniu 2024 roku). Od tego czasu trochę się zmieniły okoliczności:

– Podczas ogłoszenia pierwszego rozdziału DC Studios padła lista projektów, które teoretycznie miały pojawić się do 2027 roku m.in. Waller; The Brave and the Bold, Booster Gold, Swamp Thing.

– Większość zapowiedzianych projektów nie weszła w fazę produkcyjną. Nadal pracują nad scenariuszami i właściwie… tyle wiemy na ich temat. Wśród nich jest „The Brave and the Bold”.

– Paramount kupuje Warner Bros.

– Aktualne umowy Gunna i Safrana trwają do „kiedyś tam” w 2027 roku.

– Kiepski odbiór „Supergirl” i zarobek we światowym box office.

Niewykluczone, że nie bez powodu w ostatnich 2-3 tygodniach namnożyła się ilość plotek wokół obsadzenia Batmana DCU (w tej roli wskazywany Tom Brittney). Choć koncepcyjnie uważam, że od początku mylono tropy oficjalnymi komunikatami: Gunn wrzucił okładkę komiksu „One Bad Day: Clayface” zapowiadając film (Batman pojawia się na koniec) – tak samo wrzucając rysunek z tego komiksu w poście rocznicowym Clayface; twórcy filmu inspirują się dwuodcinkową historię „Feat of Clay” z „Batman TAS” gdzie Nietoperz pojawia się.

Więcej niż mniej tropów wskazuje, że Nietoperz pojawi się w tym filmie. Jak już, spodziewam się mniejszej roli np. ostatnie 2-5 minut, gdzieś tam na dachach lub w alejce, żeby zasugerować ich starcie, ale bez wyraźnej akcji. (tak jak we wspomnianym poście komiksie „One Bad Day: Clayface – rysunek użyty w poście).

Wiecie, takie narobienie smaku, nienachalne wprowadzenie Batmana, żeby podbić stawkę i nastroje, a przede wszystkim mieć już tę ikonę, z która można coś robić. Na dodatek wprowadzenie już teraz Nietoperza nie zaszkodzi przyszłorocznemu „The Batman. Part II”, na dodatek może podbić ewentualny zarobek „Clayface”.

Ewentualne wrzucanie Batmana na koniec nie zaszkodzi głównej idei filmu, wręcz może rozwiązać mnóstwo kwestii np. jak ma działać złoczyńca bez swojego „nemezis” (patrzę na Was Sonyverse) czy uzasadnić konieczność opowiadania historii filmem, a nie mniejszym projektem (dość mało było Clayface’a w DCU).

Czy tak będzie? Dowiemy się najpóźniej 23 października.