Wonder Woman, Kapitan Ameryka i Hittler!

Wonder Woman powstrzymująca Kapitana Amerykę przed zabiciem Hittlera. Koncepcyjnie to moja druga ulubiona historia z wrześniowego crossoveru „Deadpool/Batman”.

Pomysł prosty, ale rozmowa dwójki kultowych superbohaterów dość konkretnie naświetla moralne zasady bohaterów i tego jak kluczowe decyzje mogą być trudne do podjęcia ze względu na „większe dobro”. Czas akcji też jest dobry, ponieważ dla Kapitana i Amazonki okres II Wojny Światowej jest dość istotny.

Tylko szkoda, że koncepcyjnie na tym nie kończy się historia. Zamiast tego Zdarsky daje szerszy wgląd w świat przedstawiony: DC i Marvel egzystują w tej samej rzeczywistości, na przebitkach scen widzimy bohaterów obu uniwersum w ważnych eventach (np. Kryzys na Nieskończonych Ziemiach), a ostatnie ujęcia koncepcyjnie są oderwane od pierwotnego czasu akcji (jeszcze bardziej). Nieco to zaburza pierwsze wrażenia, ale no, to styl Zdarsky’ego – lubi niepotrzebnie przekombinować fabułę, co najlepiej pokazał w „Batman”.