Superman. Zażarte Żarcie. Tom 1
Nigdy bym nie przypuszczał, że to napiszę, ale bądźcie ostrożni, sięgając po tę mangę. Budzi ona taki apetyt, że prawie skusiłem się na zamówienie ramenu! Żarty na bok, manga z Supermanem to całkiem udana komedia.
„Superman. Zażarte Starcie” porzuca tradycyjne superbohaterskie klimaty na rzecz lżejszej, komediowej opowieści, skupiając się na gastronomicznej stronie życia Supermana. W każdym rozdziale Superman odwiedza różne japońskie restauracje, ciesząc się smakami lokalnej kuchni! Każdy rozdział stanowi samodzielną, zamkniętą historię, między którymi możemy swobodnie przechodzić.
Ten komiks doskonale wpisuje się w komediową formułę. Zawiera wiele odniesień do dorobku świata DC (np. filmowe kostiumy), bawi się wizerunkami i relacjami postaci (np. Superman przekonuje Batmana do uroków tanich knajpek), twórcy kreatywnie wykorzystują znane motywy w absurdalnych sytuacjach (np. Aquaman rozmawiający z sushi), a także świetnie odzwierciedlają optymistyczny charakter Supermana w przyziemnych, naciąganych problemach (np. jego nieefektywność w pracy, gdy jest głodny). Jednak to przesadzone reakcje Supermana, kiedy jego kubki smakowe są w pełni usatysfakcjonowane, są absolutnym punktem kulminacyjnym komiksu dodając mu uroku.
Mimo że manga nie oferuje ambitnych czy głębokich treści, nawet sztampowych jak starcia z łotrami (te dwukrotnie potraktowano w tle do wydarzeń), warto docenić w niej przedstawienie japońskiej kultury. Znajdziemy tu mnóstwo szczegółowych rysunków lokalnych dań, przedstawienia różnorodnych miejsc o różnych porach dnia oraz zwyczajów japońskich mieszkańców dotyczących metod jedzenia. To swoista forma edukacji poprzez rozrywkę.
Jakość rysunków waha się. Niektóre z nich są niemal fotorealistyczne, co wpłynęło na mój apetyt (byłem bliski zamówienia Rameau!), podobnie jak w przypadku przedstawienia postaci. Jednak niektóre plansze są wykonane w niestaranny i uproszczony sposób np. oczy Olsena przedstawione jako dwie kropki, co wyróżnia na tle innych, bardziej szczegółowo narysowanych postaci (identycznie strój Flasha w zestawieniu z kostiumem Supermana).
Dziękuję wydawnictwu Egmont za przekazanie komiksu recenzenckiego. Wydawnictwo nie miało wpływu na opinię i post.

