DC Zatannic Panic! (Opinia)
Do sprzedaży trafił tegoroczny oneshot halloweenowy „DC Zatannic Panic!„. Nie jestem fanem antologii, zwłaszcza okolicznościowych, ale skusiłem się ze względu na okładkę z Plastic Manem – creepy, paskudna, przerażająca, świetnie połączono motyw halloween ze zdolnościami Plastia – CUDO.
Komiks to osiem zwięzłych, zamkniętych historii, mniej lub bardziej wywołujące dreszcze. Trzy szczególnie podpasowały mi, jedną „wyróżniam”, więc całkiem nieźle
Moją ulubioną jest „Full-Size Bars” z Plastic Manem, który rozdaje firmowe słodycze, a te… „rozpuszczają” dzieci i łączą się one z superbohaterem tworząc przerażającą formę. Brzmi paskudnie? Tak było! Body horror na całego, wiek ofiar podkręca wrażenia (podobnie „humor” Plastica”), cała historia wywołuje gęsią skórkę i pokazuje POWER PLASTICA!
Fajnie wypadło „The trick-or-treater of galdestone street”, w której Raven powstrzymała halloweenowego ducha Trick-Or-Treater przed zabijaniem dzieci ganiającymi za słodyczami w noc halloweenową. Mocny thriller z przerażającym wizualnie „złym”, który w konfrontacji uderzał w wewnętrzne obawy Raven, co wpisało się w tematykę paskudnymi wizjami.
Fajne jest „The greatest magician there ever was” z Zatanną, którą trafiła do lasu dusz podczas magicznej sztuczki. O ile była to „klasyczna” historia o Zatannie ze zbędnymi retrospekcjami… to kraina, do której trafiła Zatanna, jej mieszkańcy i efekt na gościa… no wywoływało lekkie dreszcze, wizualizacja trzymała w napięciu, następstwa dobitnie pokazują „z magią trzeba ostrożnie”.
Jest jeszcze historia z Batmanem „Ouroboros” z kultem w tle. Fabuły prawie nie ma, ale rysunki Cavemago to mistrzostwo świata – nastrojowe, mroczne, genialne łączenie kolorów i używanie symboliki.
Wady? Długość historii ograniczały potencjał (urok antologii, historia z Raven zasługuje na miniserię), zawsze kończy się happy endem, pozostałe historię zbyt bezpiecznie podchodziły do tematyki (czyt. zachowawczo względem innych komiksów o tych bohaterach).
[WSPÓŁPRACA] Dziękuję ATOM Comics za komiks. Sklep nie miał wpływu na opinię i tekst.

