Debiut Absolute King Shazam (Absolute Superman #18)

Doczekaliśmy się pełnoprawnego debiutu Absolute Black Ad…. King Shazama!

Jego historię (no i wprowadzenie) poznaliśmy w „Absolute Superman #18”. um, ale ma kilka kluczowych różnic, charakterystycznych dla tego uniwersum.

Teth Adam pochodzi z niewolniczej rodziny. Życie jeszcze bardziej przeorało go. Rodzice pogineli (tak delikatnie mówiąc), podobnie pozostali krewni, ale to tylko zahartowało chłopaka. Kiedy postanowił uciec to na swojej drodze spotkał Czaro… Brainiaców!

Pozaziemskie istoty doceniły jego „ambicje” i podarowały mu dziwne pudełko, dzięki któremu otrzymał magiczne moce. Niestety w komiksie nie pokazano pakunu, tym bardziej jego zawartości (stawiam, że krył się tam fragment Skały Wieczności).

No i fajnie!  Historia ma jebnięcie obrotem wydarzeń, King Shazam na tym ujęciu wygląda badassowo. Z drugiej strony, szczerze mówiąc, Aaron coraz bardziej idzie bezpiecznie (leniwie?) w prowadzeniu tej serii – wszystko ratują Brainiacy, w teraźniejszości i przeszłości