Zatanna #1 (Opis, opinia)

Super zaczęła się solowa seria o przygodach Zatanny w ramach „DC Next Level”!

TEST MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY

I wcale mnie to nie dziwi, bo za całość (scenariusz i rysunki) odpowiada Jamal Campbell, który dał taki popis w poprzedniej serii o Zatannie, że kopara opadała mi co numer

No i chłop znowu robi kawał dobrej roboty, bardzo pozytywnie nastając na kolejne zeszyty: pomysł wyjściowy jest skokiem milowym dla Zatanny (status na jaki zasłużyła), czarodziejka w #1 daje niezłe popisy magiczne (czuć jej power pełną gębą), potencjał fabularny jest niezmierzony, a eksploracja magii w pełni sycąca (no kurde, ile się dzieje w jedyneczce, a to dopiero początek…). Prawdziwa magia kryje się w rysunkach – Campbell na każdym kroku bawi się perspektywą, kolorami, rozkładówkami, no jest nad czym się zachwycać (to jeden z tych komiksów, które po prostu można oglądać, zresztą spójrzcie na okładkę!).

Co wydarzyło się w otwierającym zeszycie? Zatanna otrzymała status PRIME MAGUSA czyli najwyższego maga i zaczęła podróżować po magicznych krainach, żeby zajmować się lokalnymi robotami. W pierwszym zeszycie musiała do parteru sprowadzić pewnego nicponia i zrobiła to w takim stylu… że chyba nikt nie będzie wątpił, dlaczego to do niej należy status najlepszego z najlepszych.

Już teraz wiem, że to będzie jedna z tych serii, gdzie z zeszytu na zeszyt będę tupał nóżkami pod biurkiem, bo nie będę mógł wytrzymać!