Ra’s Al Ghul duży kaliber złoczyńcy (Injustice 2)

Swego czasu dyskutowaliśmy czy Ra’s Al Ghul to kaliber złoczyńcy, który mogłby być pierwszym, głównym złoczyńcą w DCU Gunna i Safrana.

Zdania były mocno podzielone, dużo zależało od perspektywy. Z lekką sugestią przychodzi „Injustice 2”, gdzie w pierwszych numerach Głowa Demona jest portretowany jako globalne zagrożenie. I sposób jego portretowania odzwierciedla moją argumentację z tamtych dyskusji: czyli mamy gościa o globalnych celach, dużych środkach i wpływach, który może nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla osobistości jak Superman, Wonder Woman (i długo wymieniać), ale na tyle potrafi wysługiwać się innymi, budować sojusze, a przede wszystkim układać genialne strategie, że może być zagrożeniem na miarę Ligi.

Pierwsze zeszyty „Injustice 2” dobrze stworzyły taki wizerunek Ra’s Al Ghula. Chłop nie tylko zebrał wokół siebie utalentowanych złoczyńców, ale mimo światowego ogłoszenia swoich zamiarów potrafi uderzać tam gdzie najbardziej boli i wyprzedzać innych o parę kroków, o czym boleśnie przekonał się Batman i Ted Kord (czyt. Blue Beetle).