Śladami Batgirl

Kolejna pozycja w ramach jednej z moich ulubionych linii komiksów – Powieści graficznych 13+. Cenię komiksy z tej linii za ich ambitniejsze podejście do tematu, niż zwykłe walenie się po pyskach w imię zasad. Choć pozycje są kierowane do młodszego odbiorcy, zupełnie nie odczuwam, abym czytał coś dziecinnego. Z rezerwą podchodziłem do „Śladami Batgirl”, mimo sympatyzowania tych komiksów. Powód? Nie jestem ogromnym fanem Batgirl. Treść komiksu zaskoczyła mnie pozytywnie o czym więcej poniżej.

„Śladami Batgirl” przedstawia pierwsze kroki nowej Batgirl. Jest nią Cassandra Cain. Nie bez powodu użyłem zwrotu „nowej Batgirl”, ponieważ Gotham miało już tę bohaterkę. Mścicielkę, po której słuch zaginął pewnego dnia i nikt jej nie widział od tego czasu. Dlaczego Cassandra postanowiła sprawdzić się w nowej roli? I czy jej mroczna przeszłość nie przeszkodzi w heroicznym przeznaczeniu? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w 180 stronnicowym komiksie.

Mało na naszym polskim rynku pozycji przybliżających postać Cassandry. Z lupą i mapą możecie ich szukać. Może coś dorwiecie, ale nie liczcie na obfite łowy. „Śladami Batgirl” dobrze intepretuje losy bohaterki, przedstawiając fakty dosyć spójne z tym, co możemy znaleźć w kanonie Batmana. Przeszłość Cassandry jest mroczna do szpiku kości, dobrze pokazująca jak losy każdego dziecka są uzależnione od wizji dorosłych – dzieci mogą stać się maszynkami w rękach dorosłych, nie zdając sobie nawet sprawę, że postępują przeciwnie wobec zasad etycznych.

Im dalej w lasy, tym historia zmienia charakter. Mroczna pozycja przeradza się w całkiem przyjemną, optymistyczną opowieść o odkrywaniu siebie. Cassandra spotyka na swojej drodze życzliwe osoby, które pomagają jej odkryć siebie na nowo – swoje pragnienia, uczucia pasje i ścieżkę życiową. Motyw „Batgirl” jest fajnie przedstawiony, przypominający mi zajawkę ikonami za dzieciaka. Kto z nas nie miał bohatera/bohaterki, którym chciał zostać kiedyś tam? Ano właśnie! Przekazy są dobrze opowiedziane i z sensem. Końcówka przewidywalna, co w żaden sposób nie szkodzi całości.

Podobało mi się, że rysunki utrzymano w stylu zbliżonym do szkiców. Charakterystyczne cieniowanie nadało lekkości powieści, czego spodziewałem się po komiksie kierowanym do odbiorcy 13+. Charakter rysunków budził mi skojarzenia z serią „Don’t Starve”. Przyczepiłbym się tylko do mimiki bohaterów na dalszych kadrach, uściślając – oczy. Czarne kropki były nieco karykaturalne.

„Śladami Batgirl” pozytywnie zaskoczyło mnie. Przyjemna, lekka historia z właściwym przekazem. Komiks we właściwy sposób interpretujący profil bohaterki bez niepotrzebnych zmian względem pierwowzoru. Polecam.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego. Komiks możecie nabyć w internetowym sklepie Egmontu.