„Batman. Nawiedzony Rycerz” (Opinia)

„Batman. Nawiedzony Rycerz”? Klimatyczny wstęp do „Długie Halloween”, który z halloween niewiele ma wspólnego.

Batman. Nawiedzony Rycerz” to zbiór trzech kryminalnych opowieści, gdzie Batman staje do walki z trójką swoich arcywrogów: Strach na Wróble, Szalony Kapelusznik i Joker. Każda historia zaczyna się od pozornie prostej interwencji w Gotham, ale szybko przeradza się w głębokie zagłębianie się w mroczne zakamarki duszy Nietoperza, odkrywając jego traumy i lęki. Fabuła każdej z historii jest dobrze uzasadniona, z naciskiem na szczególne umiejętności przeciwników, co najlepiej widać na przykładzie toksyny Strachu na Wróble, stanowiącej główne zagrożenie w jednym z opowiadań.

Moim faworytem jest jednak ostatnie opowiadanie, które przypomina „Opowieść Wigilijną”. To w niej Batman konfrontuje się z „duchami” swojej przeszłości, co prowadzi go przez różne etapy życia i przynosi ważne życiowe lekcje. Historia, pełna kreatywności i refleksji, jednocześnie najlepiej wpisuje się w klimat Halloween, gdyż to jedyna z nich, gdzie autorzy zdecydowanie nawiązują do tego święta.

Rysunki Tima Sale’a to prawdziwa uczta dla oczu. Jego ilustracje, pełne filmowych kadrowań, sprawnego operowania perspektywą i cieniem, potrafią przykuć uwagę na długie godziny, tworząc niezapomnianą atmosferę każdej z opowieści.

Dziękuję wydawnictwu Egmont za komiks. Wydawnictwo nie miało wpływu na opinię i tekst.