Kogo może zagrać Scarlett Johansson w „The Batman. Part II”?
Kogo może zagrać Scarlett Johansson w „The Batman. Part II”? Oczywiście pod warunkiem, że dopną jej casting i nie mówimy o recastingu Catwoman
Phantasm / Andrea Beaumont – Najbardziej do mnie trafia ta postać, zarazem najsensowniejszy wybór ze wszystkich możliwych.b Raz, że jest to najlepszy wybór na złoczyńcę, aby uczynić historię uliczną, mroczną, a przede wszystkim swobodnie wpisać ją w klimaty gangsterskie, którymi etykietowanymi jest świat tworzony przez Reevesa. Z drugiej strony mamy postać, dzięki której lepiej poznamy Burce’a z naciskiem na jego przeszłość, o której dość niewiele wiemy. Phantasm to również wybór pasujący do opisu „miłość Bruce’a, która z czasem została przestępczynią” (no pokrywa się w 100%), w filmie mamy poznać lepiej samego Bruce’a ale i Batmana (w „Batman: Maska Batmana” Phantasm był początkowo odbierany jako Batman, więc medialnie można pobawić się), no i Scarlett Johansson aparycją pasuje na Andrea (od grania w scenach akcji po bardziej wrażliwe/uczuciowe sekwencje).
Poison Ivy – I tu nie kryję się, że pomysł wpadł do głowy pamiętając „rudą Scarlett”. To raz, a dwa, że Ivy słynie z uczuciowe otoczki wokół siebie, Batmana nie raz próbowała wabić. I zanim ktoś napisze „ale Ivy nie pasuje do klimatu Reevesa” to tylko przypomnę jak bardzo inny jest filmowy Riddler od pierwowzoru – z Ivy podobnie można się pobawić np. podpinając ją pod pewne „substancje”, które były maglowane w „Pingwin”.
Lady Clayface / Sondra Fuller – Bardzo nieoczywisty wybór złoczyńcy, z którą bardzo wiele można zrobić np. od gangsterskiej damy, która chciałby wypełnić „dziurę” po Sofii i zacznie mieszać między gangami rozkręcając kolejną wojnę (lub podkopując Oswald np. jakaś zraniona miłość, zemsta za Sofię), aż po zraniony obiekt uczuć Bruce’a, która będzie chciała poznać jego tajemnica i oczernić go medialnie. Możliwości jest masa, a postać przyszła mi na myśl przypominając o plotkach wokół Clayface’a. Kwestię mocy można ugryźć realostyczniej, inną interpretacją jak u Riddlera np. Lady Clayface będzie ekspertą w makijażu, która będzie zmieniać swój wizerunek (sami wiecie ile dobra potrafi zdziałać zajebista charakteryzacja – Pingwin przykładem). Jednak wątpię, że Reeves pójdzie tym krokiem, bo aż za dużo robi się Gliniaka ostatnimi latamo – od „Harley Quinn” przez „Creature Commandos” kończąc na solowym filmie.


