Jak wypada na dziś DCU Gunna i Safrana (Opinia)

Jak to jest z tym DCU Gunna i Safrana? Dobrze? Źle?

Byłbym daleki do napisania, że „źle”, kiedy jesteśmy przed premierą dobrze zapowiadającego się serialu (są już pierwsze opinie, w tym moja – jest dobrze), a za 2 miesiące z hakiem do kin trafi kolejny film (również zapowiadający się dobrze). Ale dotychczasowa realizacja strategii DCU wywołuje różne emocje, a odhaczanie planów nie pokrywa się z pierwotnymi założeniami. Podsumowując:

  • Oficjalna zapowiedź „DCU”, konkretniej pierwszego rozdziału „Gods and Monsters” nastapiła 31 stycznia 2023 roku.
  • Tego dnia ogłoszono filmy: „Superman: Legacy” (czyt. Superman); „The Authority”; „The Brave and The Bold”; „Supergirl: Woman of Tomorrow” (czyt. „Supergirl”) i „Swamp Thing”
  • Tego dnia ogłoszono seriale: „Waller”; „Lanterns”; „Paradise Lost”; „Booster Gold”; „Creature Commandos”.
  • W planach uwzględniono gry wideo, ale nie zapowiedziano żadnego tytułu.
  • Rozpiska filmów i seriali była z planową realizacją do 2027 roku włącznie. Pierwotnie chciano około 2 filmów i 2 seriali dostarczyć.
  • Z powyższych planów doczekaliśmy się: kinowego „Supermana” oraz „Supergirl”; serialowego „Creature Commandos” i „Lanterns”.
  • W międzyczasie pojawiły się dodatkowe zapowiedzi filmów DCU: „Man of Tomorrow”; „Clayface”; „Wonder Woman”; „Teen Titans”.
  • W międzyczasie pojawiły się dodatkowe zapowiedzi seriali DCU: drugi sezon „Peacemaker”; drugi sezon „Creature Commandos”; spin-off „Superman” o Olsenie i Groddzie; animowany „Blue Beetle”; animowany „Mister Miracle”
  • Nieoficjalnie mówiono o filmach DCU: film o Deathstroke i Bane; „Sierżant Rock”. Nikt z DC Studios nie odniósł się do tego.
  • Z dodatkowych planów dostarczono nam: drugi sezon „Peacemaker”; za 2 miesiące do kin trafi „Clayface”.
  • W międzyczasie skasowano następujące projekty: „The Authority” i „Sierżant Rocok” (o ile powinniśmy brać pod uwagę drugi tytuł, który nie był oficjalnie zapowiedziany).
  • W międzyczasie problem dotknął serialu „Booster Gold”, który stracił swoich twórców i poszukiwana jest nowa ekipa.
  • W międzyczasie docierają różne informacje o potencjalnym skasowaniu lub opóźnieniu następujących seriali: „Waller” i „Paradise Lost”.
  • Wedle oficjalnych informacji cały czas trwają prace nad scenariuszami: „Wonder Woman”; „The Brave and the Bold”, no i całej reszty nieskasowanych projektów.
  • W 2025 roku dostarczono nam: „Creature Commandos” (premiera w grudniu 2024); „Superman” i drugi sezon „Peacemaker” (czyli 1 film i 2 seriale – mniej niż pierwotnie zakładano)
  • W 2026 roku dostarczono nam: „Supergirl”, „Lanterns” i „Clayface” (zakładając, że premiera nie zostanie opóźniona) – czyli 2 filmy i 1 serial – mniej niż pierwotnie zakładano
  • Na 2027 rok zapowiedziano wyłącznie „Man of Tomorrow” czyli kontynuację „Superman”.
  • Aktualnie w produkcji są: drugi sezon „Creature Commandos” i „Mister Miracle” (dwa animowane seriale). Niewykluczone, że premiera zostanie zaplanowana na 2027 rok.
  • Wedle nieoficjalnych wieści, produkcja aktorskiego serialu o Olsenie i Groddzie ruszy jesienią 2026 roku.
  • Pierwszy sezon „Creature Commandos” miał dobre przyjęcie krytyków i publiki (95% Tomatometer; 79% Popcornmeter; 74 Metascore + 6.5 User Score)
  • Film „Superman” miał dobre przyjęcie krytyków i publiki (83% Tomatometer; 90% Popcornmeter; 68 Metascore + 7.1 User Score; A+ CinemaScore). Do tego box office na światowym poziomie $618mln przy budżecie $225mln
  • Drugi sezon „Peacemaker” miał dobre przyjęcie krytyków i publiki (94% Tomatomere; 79% Popcornmeter; 78 Metascore + 6.9 User Score).
  • Film „Supergirl” spotkał się z przeciętnym odbiorem krytyków i publiki (53% Tomatometer; 73% Popcornmeter; 50 Metascore + 4.8 User Score; B- Cinemascore). Do tego klapa finansowa, ponieważ światowy box office wynosi $126mln przy budżecie około $170-175mln (wedle nieoficjalnych informacji).

Tak jak napisałem na początku, byłbym daleki do stwierdzenia, że jest „źle”. DCU dostarczyło w półtorej roku (licząc od premiery CC) 4 projekty, z czego trzy zostały nieźle odebrane, a jeden nie. Nie wszystkie pierwotne zapowiedzi zostały zrealizowane, ale na część ich miejsca wskoczyły inne projekty, po drodze były kolejne zapowiedzi jak „Wonder Woman” czy „Man of Tomorrow”. To więcej niż dostaliśmy za DCEU w podobnej rozpiętości czasowej od oficjalnego startu (trzy lata dzielą „Man of Steel” a „Batman v Superman”). No i jesteśmy przed dwoma dobrze zapowiadającymi się premierami tegorocznymi, na przyszły rok zaplanowany „Man of Tomorrow”, który zapowiada się na duże widowisko.

Całkowicie rozumiem perspektywę osób narzekających, że w strategii DCU brakuje topowych bohaterów, wręcz fundamentu jak Batman czy Wonder Woman, a za dużo jest skupienia na mniej istotnych rzeczach/bohaterach, wręcz takich gdzie na pierwszą myśl trudno połączyć kroki w większą wizję – ale też nie do końca, bo w półtorej roku mamy ważnych superbohaterów: Superman, Supergirl, Hal Jordan, John Stewart. Mnie też to gdzieś uwiera, choć lubię wszystko co do tej pory dostaliśmy i widzę tu potencjał na wielkie rzeczy (no i uwielbiam te postacie/aktorów). Co prawda, są wyznaczone przestrzenie dla ikon, ale projekty stoją w miejscu przez dość długi czas od zapowiedzi. Ciężko na dziś powiedzieć czy to sygnał o problemach pokrywających się z ostatnimi pogłoskami o ewentualnych kasacjach seriali? Wstrzymanie się pod ewentualne zmiany, jeśli do skutku dojdzie sprzedaż Warnera Paramountowi? Czy może ewentualne kasacje/opoźnienia są sygnałem zmiany strategii DCU pod wpływem „Supergirl”? Uważam, że dość realny jest trzeci scenariusz, a okres do „Man of Tomorrow” będzie tu kluczowy – zarówno pod kątem poprawienia sytuacji wizerunkowej DCU po „Supergirl”, jak i ukierunkowania uniwersum z naciskiem na priorytety/fundamenty.

Uważam, że odbiór jednego filmu to za mało, aby przekreślić strategię na całe uniwersum. Gdyby tak było to MCU już dawno w grobie by się przewracało (choć niektórzy uważają, że tak właśnie jest). Natomiast uważam, że jest to bodźec wywierający presję na szefostwie i skłaniający do przemyślenia strategii, modyfikacji, co może się właśnie dziać (sytuacja z „Waller” czy „Paradise Lost”). Byłoby to bardzo rozsądne ze strony szefostwa, niezależnie od tego jak atrakcyjnie wyglądały na papierze pierwotne założenia (nie będę płakał za ewentualnym skasowaniem/opóźnieniem „Waller” czy „Paradise Lost” jeśli zyskają na tym Wonder Woman, Batman i inni). Zmiana strategii pod wpływem odbioru to rzecz normalna (ile razy zmieniałem podejście do portalu czy Serialomaniaka patrząc na wyniki różnych praktyk, serio) – fajnie, że Gunn przyjął konkretną wizję i sukcesywnie to realizowali, ale jeśli uważają, że to i owo trzeba zmienić to trzymam za nich kciuki!

Czas pokaże, w którą stronę pójdziemy. Mamy połowę sierpnia, więc długo nie będziemy musieli czekać, żeby się o tym przekonać. Lada moment muszą zacząć rzucać planami na przyszły rok, jeśli planują coś więcej niż „Man of Tomorrow” (gorzej, jeśli się to nie stanie). Pewnie pod koniec tego roku wrócę do dłuższej refleksji – oby z dobrymi nowynami!

Dzięki za uwagę. Szacun, jeśli komuś chciało się to czytać – mi by się nie chciało.