Zbiorcze opinie zeszytówek – 20 sierpnia

Absolute Batman #11

„Absolute Batman #11” czyli komiks poświęcony przeszłości Bane’a i jego szalonej wizji Batmana. Komiks nie rozgrzewa do czerwoności jak poprzednie, ale wprowadza bardzo ważne informacje w kontekście budowanej fabuły m.in. poznajemy „nowe” zdolności Bane’a, które są OP (venom również psychicznie na niego, robiąc z niego chodzącą bazę wiedzy), pojawia się Joker co nadaje szerszy kontekst jego działaniom (elegancik z niego), mózg wybucha widząc szaloną wizję Bat-Bane’a (WOW!)

Absolute Flash #6

„Absolute Flash #6” czyli retrospekcje z przeszłości ojca Wally’ego ujawniającego kulisy działania laboratorium. Akcja niewiele posuwa się do przodu, wręcz stoi w miejscu, ale w zamian dostajemy istotne tło do wydarzeń, które wiele wyjaśnia oraz buduje klimat wywołujący gęsią skórkę (trochę umiacnia pozycję „złego”).

„Batman / Superman: World’s Finest #4”

„Batman / Superman: World’s Finest #4” to dopiero ostra jazda bez trzymaki w klimatach srebrnej ery komiksu! Batman i Superman pomagają Bizarro Supermanowi i Bizarro Batmanowi ogarniać bałagan w świecie Bizarro, którego istnienie jest zagrożone. Fabułą jest cudownie przekombinowana, a prawdziwa rozrywka wynika z zabawą formą i wariacjami do tradycyjnej rzeczywistości.

„Batman and Robin: Year One #10”

„Batman and Robin: Year One #10” czyli Black Mask i Clayface pokazują w czym tkwi ich siła wyprowadzając w pole śmietankę gangsterki Gotham i wrabiając Wayne’a w pewną sprawę. To piękny powrót do przysłowiowych korzeni Batmana w stylistyce lat 90., który ocieka klimat noir i przyziemność historii to odświeżenie do aktualnych przygód Batmana pokazując, że „stare” może być lepsze od „nowego”.

„Krypto: The Last Dog of Krypton #3”

„Krypto: The Last Dog of Krypton #3” to mój MVP tego roku, serio! W tym zeszycie Krypto ucieka w dzicz, gdzie spotyka samotną dziewczynkę, której pomaga przetrwać na mrozie. Kolejny wyciskacz łez i emocji pokazujący zawziętość i dobro Krypto oraz silną więź człowiek-zwierze. To też przełomowy moment w historii Krypto, ponieważ po raz pierwszy odkrywa swoje moce, a końcówka… no nie spodziewałbym się, że w tak obyczajowej fabule znajdzie się miejsce na intrygę, która może namieszać.

„Wonder Woman #24”

„Wonder Woman #24” to drugi rozdział walki Wonder Woman z Mouse Manem, w którym Amazonka bliżej poznaje Państwo przez niego uformowane. Nie stwierdzono zwrotów akcji rozgrzewających do czerwoności czy skłaniających do polemiki, ale jest to solidne rozwinięcie przybliżające funkcjonowanie narodu, w której King bawi się konwencją i sumiennie podchodzi do powierzonego mu zadania. Mocną stroną historii jest zdolność scenarzysty do podania absurdalnie śmiesznego pomysłu w powadze, z którą nawet nie chce się dyskutować, a komiczny złoczyńca ma lepszy potencjał do bycia skurwysynem z krwi i kości niż nieudany Sovereginem.