Batman: Knightfall

Część 1: Batman Venom (Batman: Legends of the Dark Knights #16-20)


Dziewczynka Sissy Porter została uwięziona w kanałach Gotham. Poziom wody cały czas podnosi się. Batman dostaje się do kanałów po wcześniejszym zbadaniu tropów i skompletowaniu ścieżki. Próbuje odrzucić głazy, żeby dostać się do dziewczynki i ją uwolnić. Niestety, głazy są zbyt ciężkie. Nietoperz nie dostał się na czas do Sissy. Utonęła.

Batman jest załamany. Nie uratował Sissy. Wraca przybity do Bat-jaskini. Alfred nieskutecznie pociesza przyjaciela, czy też swojego szefa. Bruce nie ma czasu, żeby przesiadywać i rozczulać się nad sobą. Udaje się do ojca Sissy, żeby osobiście poinformować go o wtopie. Jednak… ojciec dziewczynki nie jest zmartwiony. Informację przyjmuje o dziwo dobrze. Zamiast tego proponuje Batmanowi zażycie kapsułek, które miałyby podnieść poziom jego wydajności, w tym siły. Batman czuje się zaintrygowany, ale odrzuca ostatecznie propozycję.

Bruce wrócił do jaskini. Alfred proponuje mu, aby zrobił sobie przerwę od obowiązków i zrehabilitował się psychicznie w tym czasie. Główny bohater nie może tego zrobić. Chce wyśledzić zbirów odpowiedzialnych za śmierć dziewczynki. Bardzo szybko ich namierza, co prowadzi do konfrontacji z bydlakami (serio, napakowani są). Batmanowi kolejny raz nie starczyło siły. Został obity i wyrzucony przez okno. Kolejna porażka siły zachęca go do skorzystania z wcześniejszej propozycji profesorka, ojca Sissy. Przyjmuje pastylki, a te zwiększają jego poziom siły. Na tyle, że w Bat-jaskini od tak podnosi sztangę z ponad 200kg obciążeniem. Wzmocniony Batman wraca do oprycha, który wyrzucił go wcześniej przez okno, i pokonuje go „od tak”.

Batman dalej zażywa kapsułki. Przyjmuje je codziennie. Zaczyna uzależniać się od nich, co wpływa na jego mścicielką działalność. Odwiesza strój, zamiast tego zakłada duży płaszcz i kapelusz, no i prywatnie obija mordy oprychom w Gotham, do tego wyciskają około 290kg w Bat-jaskini. Kiedy kolejny raz przychodzi po dostawę pastylek do profesorka, dostaje znacznie mniejszą ilość (konkretnie 4). Na miejscu spotyka Generała Tomothyego Ashtona Slaycrofta. Generał wspomina, że chciałby nawiązać współpracę z Batmanem, ale ten nie jest nią zainteresowany. Jeszcze… Po wyjściu z budynku spotyka sympatycznego syna generała, z którym nawiązuje nić porozumienia.

Bruce kolejny raz ściga oprychów. Wcześniej będąc szorstki dla Alfreda, sugerując, że powinien odejść. Batman wdaje się w konfrontację z oprychami. Oni uciekają samochodem. Dalego nie odjeżdżają, ponieważ Nietoperz podnosi lodówkę i wyrzuca ją przez okno wprost na samochód. Batman wyciąga oprycha z pojazdu i daje mu porządnego łupnia. Chwilę później ktoś zastrzelił gościa. Batmanowi udało się uniknąć postrzału będąc ostrzeżonym. Skojarzył ostrzegawczy głos z synem Generała Slaycrofta, czyli Timmym.

Batmanowi skończyły się kapsułki. Czując potrzebę przyjęcia nowej dawki, udał się do profesora Portera po nową dostawę. Nie dostał kapsułek. Porter twierdzi, że się skończyły i musi poczekać na nową produkcję. Uzależnienie Batmana wykorzystuje generał proponując mu prosty układ – dostanie nowe kapsułki, jeśli pomoże mu w budowaniu jego oddziału superżołnierzy zaczynając od… zabicia Gordona!

Zamaskowany mściciel zgodził się. Natychmiast przystąpił do realizacji zadania. Wyskoczył na Gordona, kiedy ten wyszedł na spacer z psem. Nie zabił przyjaciela. Ostrzegł go, że Porter i Generał chcą go zabić, wręcz że dostał takie zadanie od nich. Bruce rezygnuje z zadania i wraca do posiadłości Portera, żeby zapuszkować spiskowców. Misja nie przebiega pomyślnie. Kiedy Nietoperz jest o krok od ich złapania, Porter wyrzuca w krzaki kapsułki. Głodny kapsułek Batman sięga po nie, co daje okazję zbirom do ucieczki. Szybko wsiadają w samolot i wylatują do Santa Prisca.

Batman powstrzymał się od zażycia kapsułek. Zaczął walczyć z uzależnieniem. Wrócił do posiadłości. Szybko sięgnął po telefon i poprosił Alfreda, żeby wrócił i mu pomógł. Lokaj, nie bacząc na wczesną godzinę połączenia, wrócił do posiadłości i spełnił kolejną prośbę przyjaciela – Alfreda zamknął Bruce’a w jaskini na miesiąc czasu, szczelnie zamykając wszystkie wyjścia do jaskini. W ten sposób Batman pokonał uzależnienie, doprowadzając się do ładu.

Następnie Bruce wrócił do Batmanorzenia. Skonsultował z Gordonem aktualną sytuację z Porterem i Generałem. Okazuje się, że Batman wie, gdzie oni aktualnie przebywają. Jurysdykcja Gordona nie sięga Santy Priscy, żeby mógł tam posłać GCPD. Batman musi działać prywatnie.

Tymczasem Generał i Porter zaczęli proces tworzenia superżołnierzy zaczynając od Timmyego, syna Generała. Poddali go serii operacji, wszczepiając mu różne wstawki czy odcinając funkcjonowanie nerwów. Timmy stał się pustym, napakowanym żołnierzem o sporych gabarytach, ślepo wypełniając polecenia ojca. Rzutuje to na jego miłosną relację z kobietą poznaną na Santa Prisca – pierwsze lepsza kłótnia skończyła się śmiercią kobiety z rąk Timmyego (wykonał polecenie ojca).

Batman i Alfred dotarli do wyspy. Pieniążkami wykupili prywatny odrzutowiec. Przelatują za blisko posiadłości zbirów. Posyłają w ich kierunku rakiety, która sięga pojazdu. Na chwilę przed wybuchem wyskoczyli z samolotu. Wiatr rozdzielił ich. Bruce wylądował w środku dżungli. Zdążył się przebrać nim na miejsce jego lądowania dotarły zbiry. Alfred nie miał tyle szczęścia – został pochwycony przez generała. Ba! Generał podciął mu kostki i przypiął do skał w oceanie, co zwabiło rekiny. Batman został poinformowany o miejscu przebywania Alfreda. Zdążył na miejsce więzienia Alfreda i uwolnił go, przy okazji dając rekinowi wycisk. Poprosił Alfreda, żeby uciekał z wyspy, a on w tym czasie rozprawi się ze zbirami. Lokaj zgodził się nie mając właściwie innego wyjścia.

Batman starł się z Timmym. Próbował bezskutecznie przemówić mu do rozumu. Walka nie potoczyła się pomyślnie dla Batmana. Został mocno obity, do nieprzytomności, i zabrany przez przeciwników. Umieścili go w celi z pancernymi drzwiami, które mógł otworzyć pociągnięty ciężki łańcuch. Czasu Batman miał mało, ponieważ miejsce co chwile zalewała woda. Porter położył mu na stole kapsułki, chcąc Nietoperza złamać kolejny raz. Bruce dzielnie opierał się pokusie, korzystając z innej metody ucieczki. Rozebrał łóżko i metalowymi prętami wyciągał cegły ze ścian, kładąc około 12 ciężkich sztuk na sznurze. Dodatkowe obciążenie jego ciałem podważyło łańcuch i otworzyło drzwi. Batman czmychnął, unikając konfrontacji ze zbirami czyhającymi pod celą.

Batmanowi została już tylko konfrontacja z Porterem i Generałem. Był to już finałowy obrót spraw. Porter wykorzystał nagranie, żeby pokierować Timmym i zamordować generała miażdżąc jego głowę. Timmy został przybity po śmierci ojca, a Porter zdążył połknąć kapsułki wcześniej podsuwane Batmanowi. Zanim pastylki zaczęły działać, Batman zabrał Portera do Gotham. Gordon i kilku funkcjonariuszy zabrało Portera do więzienia. Profesor przedawkował i zginął parę dni później.